Środa, 8. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja09:18:42

Gorący temat
Gospodarka Inwestycje Gmina nie dba o inwestycje, tylko o swój biznes?!

Gmina nie dba o inwestycje, tylko o swój biznes?!

Email Drukuj PDF

Istnieje zagrożenie, że podmiot, który sięgnie po działki przy ul. Kilińskiego i Chrzanowskiego, będące od niedawna w Specjalnej Strefie Ekonomicznej „Starachowice” Podstrefa Ostrowiec Św. może nie uzyskać przywilejów strefowych.

Może się to stać z kilku powodów: po prostu nie będzie mu na nich zależało, lub zaproponuje taki rodzaj działalności, który nie daje podstaw do wydania zezwolenia. Przypomnijmy, że przed tygodniem, o czym pisaliśmy, Gmina Ostrowiec podjęła kontrowersyjną decyzję, że sama przeprowadzi przetarg, a nie powierzy jego realizacji SSE Starachowice S.A. Jako powód podano m.in. wniesienie wysokich opłat do SSE za prowadzenie procedury.

 

-Może się stać tak, że podmiot, który nabędzie nieruchomość nie uzyska przywilejów  strefowych -przyznaje wiceprezes SSE „Starachowice”, Cezary Tkaczyk. Gmina, jako dysponent nieruchomości, może przetarg przeprowadzić sama, albo zlecić zarządowi strefy. To suwerenna decyzja. W przypadku gdybyśmy to my przeprowadzili przetarg podmiot, który by go wygrał zdobyłby równocześnie tytuł własności wraz z możliwością korzystania z przywilejów działalności w strefie.
Nasze procedury dopuszczają rozstrzygnięcie przetargu również wówczas, kiedy zgłosi się tylko jeden oferent spełniający warunki postępowania. Rozwiązanie, które zaproponowała gmina wydaje się dość ryzykowne, gdyż może dojść do sytuacji, że po tereny sięgnie ktoś zainteresowany prowadzeniem innego typu działalności, który wyklucza sięganie po przywileje strefowe lub, po prostu, samym gruntem.
Z warunków przetargu, jakie ogłosiła gmina jedynym kryterium będzie uzyskanie, jak najwyższej ceny za grunt. W warunkach szczegółowych postępowania, które już są dostępne, nie ma mowy o innego typu obostrzeniach, takich jak chociażby to, że przyszły podmiot musi prowadzić dany typ działalności lub zainwestować konkretne nakłady.
-Przyznam, że nie znam dokładnie wszystkich aspektów tej sprawy, ale wydaje się, że Gmina Ostrowiec zadbała tylko o swój interes, a ewentualny inwestor… -mówi menedżer jednej z firm, która na początku ze względu na brak hal produkcyjnych w Ostrowcu otworzyła biznes w jednej z miejscowości naszego powiatu.