Środa, 8. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja09:18:42

Gorący temat
Gospodarka Rynek pracy Tyle lat pracowali dobrze, teraz już nie?

Tyle lat pracowali dobrze, teraz już nie?

Email Drukuj PDF

Czytelnik był rozgoryczony. Z naszej firmy zwolniono ostatnio 17 pracowników, w większości długoletnich, nawet z piętnastoletnim stażem. Odchodzą bez żadnych odpraw. Ot, po prostu na bruk. Te cięcia kadrowe, to polityka nowego prezesa. Najgorsze, że zwolnieni w wieku czterdziestu kilku czy pięćdziesięciu lat pracownicy, nie mają szans na znalezienie w Ostrowcu nowego zatrudnienia. To dramat dla tych ludzi.

Zdobyć jakiekolwiek informacje o tym, co dzieje się w Elkomie jest rzeczą niemożliwą. Zadzwoniliśmy do zakładu przy ulicy Targowej w środę, ale usłyszeliśmy, że prezesa nie ma i nie będzie do końca tygodnia. Był za to prokurent, ale gdy dowiedział się, w jakim celu dzwonimy, natychmiast uciął rozmowę, ponieważ nie może udzielać informacji. Anonimowy pracownik mówi, że w ich firmie to normalka. Prezes rzadko kiedy jest w firmie. Podobno ma jeszcze inne zakłady, którymi się opiekuje. A z nami, pracownikami, to nie chce nawet rozmawiać.
W Powiatowym Urzędzie Pracy dowiedzieliśmy się, że żadne zawiadomienie o zwolnieniu grupowym w Elkomie nie wpłynęło do urzędu.
– Od momentu likwidacji  Sopolfamu, nie było na naszym terenie żadnych zwolnień grupowych – mówi dyrektor Jerzy Stupnicki. -Zakłady nauczyły się, że zgodnie z ustawą, zwalniają z reguły dwie, trzy osoby mniej, niż granica określająca zwolnienie grupowe. W każdym miesiącu odchodzi po kilka osób. W ten sposób pracodawcy nie wchodzą w procedurę zwolnień.
O trudnej sytuacji w Elkomie zwanym popularnie parasolkami z racji tego, że przez lata głównym asortymentem firmy była produkcja parasolek, dowiedzieliśmy się przed rokiem. Wtedy pracownicy musieli zgodzić się na skrócenie czasu pracy i w efekcie mniejsze zarobki. Wszystko po to, by ograniczyć koszty i przejść przez trudny okres kryzysowy. Jak widać, sytuacja nie poprawiła się. Tylko, że obecne decyzje zarządu są dotkliwsze dla załogi. Szkoda, że zakład z taką historią, mający w swej nazwie Zakład Pracy Chronionej i korzystający z ulg podatkowych, tak postępuje z pracownikami.
Tymczasem może się okazać, że obecne wypowiedzenia są bezpodstawne. Poseł Jarosław Rusiecki już zadeklarował pomoc pracownikom Zakładu Szkoleniowo -Produkcyjnego ELKOM w Ostrowcu Św. W dniu 2 lutego pracownicy odwiedzili Biuro Poselskie posła Jarosława Rusieckiego z prośbą o pomoc.
-Jako przyczynę zwolnień pracowników, pracodawca podał m.in. złą działalność organizacyjną oraz brak umiejętności do wykonywania pracy na danym stanowisku – komentuje dyrektor biura, Artur Głąb. -W sprawie niespodziewanych zwolnień pracowników firmy ELKOM poseł Jarosław Rusiecki, na ich pisemną prośbę, zwrócił się do Okręgowego Inspektora Pracy Państwowej Inspekcji Pracy w Kielcach o zbadanie rzeczywistych przyczyn zwolnienia oraz możliwości ubiegania się o wypłatę odpraw.
My zastanawiamy się, jak to możliwe, że zwolnieni pracownicy z kilkunastoletnim stażem pracy tak długo posiadali umiejętności wykonywania pracy w zakładzie, a teraz nagle je utracili?
-Od strony prawnej, zgodnie z art. 45 par. 1 Kodeksu pracy, pracownikom, którym wypowiedziano umowę o pracę, przysługuje roszczenie o uznanie tego wypowiedzenia za bezskuteczne. W momencie złożenia pozwu do Sądu Pracy pracownik znajduje się w trakcie tzw. okresu wypowiedzenia. Po upływie tego okresu, już przed sądem, roszczenie jest modyfikowane o przywrócenie do pracy. Pracownik może także wnosić o odszkodowanie za wadliwe czy niesłuszne wypowiedzenie, jeżeli nie wyraża on woli dalszej pracy u pozwanego –mówi prawnik biura, Anita Mozal -Zelga.