Piątek, 18. maja 2012

Ostatnia aktualizacja13:24:56

Gorący temat
Gospodarka Rynek pracy Nie chcą pracować za 1300 zł

Nie chcą pracować za 1300 zł

Email Drukuj PDF

Nie ma chętnych na prace interwencyjne za 1.300 zł brutto. Z 35 kandydatów, którym zaproponowano pracę w ZUM, zgodę wyraziło zaledwie 9 osób.  Przed tygodniem pisaliśmy o tym, że ostrowieckie starostwo i urząd pracy napisały projekt i otrzymały dodatkowe 200 tys. zł na aktywizację osób, które straciły pracę z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Ta aktywizacja polega na refundacji przez urząd pracy zatrudnienia w formie stażu i pracy interwencyjnej.

-Zrobiliśmy analizę, z której wynikało, że w Ostrowcu z pieniędzy z tego programu mogą skorzystać 84 osoby –mówi dyrektor PUP w Ostrowcu Świętokrzyskim, Jerzy Stupnicki. - W ubiegłym tygodniu wspólnie z kierownictwem ZUM-u wybraliśmy 35 osób, których przygotowanie zawodowe mniej więcej odpowiada pracy, jaką może zaoferować ZUM. Z tych 35 zawiadomionych, w urzędzie zjawiło się tylko 27 osób. Przy czym z tej grupy aż 14 osób odmówiło przyjęcia propozycji pracy, bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Jedynie 3 osoby podały uzasadnione powody swej rezygnacji.
-Powiem szczerze, że byłem zażenowany niektórymi rozmowami – przyznaje Zbigniew Wesołowski, dyrektor ZUM-u w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Do tej pory często przychodziły do nas kobiety, które płakały, że nie mają środków do życia. Błagały wręcz o jakąś pracę. Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, że kogoś na silę próbujemy uszczęśliwić pracą. Propozycja 1.300 zł brutto była dla niektórych osób niestosowna. A przecież nie zaprosiliśmy wybitnych fachowców, lecz osoby, które by mogły podjąć pracę. Wybieraliśmy osoby, które pracowały w firmach drogowych oraz kobiety po technikum lub szkole ogrodniczej albo odzieżowej. Chcieliśmy zatrudnić 10 mężczyzn w charakterze robotników drogowych, m.in. do oczyszczania studzienek ulicznych i tyle samo pań do konserwacji terenów zielonych.. Oczywiście wszystkim na wstępie powiedzieliśmy, że możemy im zaoferować najniższą płacę, czyli 1.300 zł brutto. Z 10 panów zgodę wyraziło 2, a z 17 zaproszonych na rozmowy pań - 7.
Praca w charakterze ogrodnika terenów zielonych na pewno nie jest szczytem marzeń, podobnie jak oczyszczanie dróg. Ale programy państwowe mają za zadanie tylko łagodzenie skutków bezrobocia. Są one adresowane do osób bezrobotnych znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej i finansowej. Wymogiem projektu, na który Ostrowiec zdobył środki, jest też ponad 30 proc. efektywność. Innymi słowy z co trzecią osobą zatrudnioną w ramach pracy interwencyjnej ZUM lub stażu w innej instytucji, pracodawca musi podpisać kolejną umowę na okres co najmniej 3 - miesięczny. Zatem część z tych osób ma zapewnioną pracę do końca roku.
-Z pieniędzy, jakie zdobyliśmy z dodatkowego programu, musimy się rozliczyć do końca sierpnia –podkreśla dyrektor Jerzy Stupnicki. - Czyli wszystkie umowy muszą być podpisane w tym miesiącu.