Niedziela, 5. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja06:41:21

Gorący temat

Decentryzm w Galerii MCK

Dość nietypowo, bo w sobotę 16 stycznia o godz.18 Galeria Fotografii MCK zaprasza na wernisaż wystawy pt.„Decentryzm człowiek jako ukryta dominanta” oraz promocję albumu fotografii.

Historia Decentryzmu sięga 1986r., kiedy to znany polski pisarz i intelektualista Adam Wiśniewski – Snerg formułuje jego zasady w manifeście „ Moja koncepcja decentryzmu”.
- Obraz wyraża postulat decentryzmu, gdy środek przedstawionego w nim przedmiotu znajduje się gdzieś niedaleko poza ramami utworu, skąd ten przedmiot dominuje nad ukazanym otoczeniem. Taka zasada kompozycji - poprzez stworzenie napięcia między ukrytym przedmiotem a widocznym tłem - pozwala wzmocnić znaczenie przedmiotu albo jego otoczenia w zależności od przypisanej im roli- słyszymy.
Po latach okazało się, że sam decentryzm znalazł podatny grunt na terenie naszego powiatu. Otóż bowiem  nie gdzie indziej, ale w Nietulisku odbył się pierwszy w historii międzynarodowy plener rzeźbiarski „W Poszukiwaniu Nowej Formy”. Z kolei w ostrowieckim BWA od 18 lipca do 30 sierpnia 2008 można było zobaczyć wystawę decentrystyczną „W Poszukiwaniu Ukrytej Dominanty”, w której wzięło udział 42 artystów z całego świata. W Ostrowcu odbyło się też sympozjum poświęcone tematyce decentryzmu.
Jakby tego było mało, w dniach od 13 do 18 lipca 2009 roku doszło do organizacji pleneru fotograficznego „Decentryzm - w poszukiwaniu nowej fotografii”. W trakcie spotkań oraz licznych rozmów starano wgłębić się w ideę decentryzmu w odniesieniu do medium, jakim jest fotografia. Zawężono tematykę pleneru do hasła „Człowiek jako ukryta dominanta” i teraz efekty pracy będziemy mogli zobaczyć.
- Idea odnajdywania obecności człowieka w postaci ukrytej dominanty wydała się atrakcyjną formułą unifikującą zbiorowe działanie wielu osób- pisze w katalogu Piotr Komorowski. Z drugiej strony wiadomo, że przecież człowiek jest wiodącym tematem światowej fotografii, a spora jej część to prace niedopowiedziane, tajemnicze, zatem z natury swojej nawiązujące do akcentowanego przez decentryzm sposobu widzenia. A nawet programowa „fotografia człowieka bez człowieka” była już niejednokrotnie uprawiana przez fotografów. Co więc ma wyróżniać niniejszą propozycję? Myślę, iż absolutnie
a priori intencjonalny charakter działania, polegający na połączeniu metody (założenia decentrystyczne) z bardzo osobistą, intuicyjną refleksją oraz bardzo świadome nawiązanie do postawy poprzedników. Może rzeczywiście nadszedł właściwy czas, by w zgiełku różnych hałaśliwie eksponujących się artystycznych „ego” zwrócić uwagę na to, czego właśnie nie widać, co jest ukryte i nie narzuca swojej obecności. Takie personalistyczne w swojej istocie podejście do codziennych, drobnych, często peryferyjnych wymiarów istnienia wybrzmieć może głębokim humanizmem, dotykając tajemnicy pojedynczego bycia.Ukrytą dominantą będzie w tym przypadku pośrednictwo kulturowych przesłanek nadbudowanych nad pozorną banalnością codzienności.