Poniedziałek, 21. maja 2012

Ostatnia aktualizacja14:44:08

Gorący temat
Kultura i rozrywka Wystawy i wernisaże „Alter ego” prof. Fijałkowskiego w ostrowieckim Biurze Wystaw Artystycznych

„Alter ego” prof. Fijałkowskiego w ostrowieckim Biurze Wystaw Artystycznych

Inauguracja jesiennego sezonu wystawienniczego w Galerii Biura Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Św. przejdzie z pewnością do historii. Otóż w dniu 7 października br. o godz. 18.00, odbędzie się wernisaż malarstwa i grafiki prof. Stanisława Fijałkowskiego, artysty od 67 lat związanego z Akademią Sztuk Pięknych w Łodzi, która w roku 2002 uhonorowała go tytułem doctor honoris causa w dowód zasług, jakie wniósł do panteonu współczesnej polskiej historii sztuki.

Własną koncepcję artystyczną ukształtował pod wpływem poglądów na sztukę Władysława Strzemińskiego, (twórcy abstrakcyjnego kierunku w malarstwie - unizmu), ucznia Kazimierza Malewicza oraz środowiska łódzkiej awangardy, z Katarzyną Kobro i Stefanem Wegnerem na czele. Zafascynowany cyklem obrazów tzw. „solarystycznych” Strzemińskiego, czyli powidoków powstających po spojrzeniu na Słońce, zagłębił się w filozoficzne rozważania nad istotą i sensem malarstwa. Idąc śladem swojego mistrza wprowadził rozróżnienie pojęcia obrazu i malowidła. Według niego malowidło to przedmiot realny, natomiast obraz to byt intencjonalny, czyli zamierzony i umyślny. Jego zdaniem sztuka jest sposobem uprawiania filozofii, albowiem zmusza do sięgania głęboko w siebie, uwalnia od stereotypów i obezwładniającej doraźności otaczającego świata. Stąd dzieła Fijałkowskiego należą do najbardziej tajemniczych kreacji współczesnej sztuki. Aby je rozszyfrować, trzeba sięgnąć głęboko do pokładów naszej podświadomości, gdzie np. koło, lub trójkąt, a zwłaszcza kolor mają swoją zakodowaną treść. Chcąc je słownie opisać, to tak jakbyśmy chcieli zrelacjonować to, co widzimy „trzecim okiem”, którego natura nam poskąpiła. Słowem komunikacja z dziełem sztuki powinna odbywać się na poziomie pozawerbalnym. Bowiem gdy patrzymy na obraz, najpierw czytamy jego całość, dlatego tak ważny jest tzw. „pierwszy rzut oka”. I dopiero z zarejestrowanych w danej chwili i nagromadzonych wcześniej znaków, mózg buduje formę uruchamiającą sens dzieła w naszej świadomości. Potem dopiero następuje proces szczegółowego oglądu, odbioru i próba werbalnej egzegezy. Z. Herbert kiedyś odniósł się do tego procesu pisząc: „ Zawsze się tego boje, aby słowa, nawet najtrafniejsze, nie stratowały wizji, wizji plastycznej, muzycznej, czy najogólniej mówiąc artystycznej.”. Zatem rozumienie dzieła sztuki polega na suwerennej, integralnej wypowiedzi artysty, wyartykułowanej w języku innym niż werbalny, w języku form, znaków i kolorów, koncentrującej się z jednej strony na zagadnieniach samej percepcji wzrokowej, z drugiej zaś stanowiącej wizualizację emocjonalnych i intelektualnych dociekań i rozstrzygnięć.
Suwerenność dzieła polega również na tym, że nie pełni ono żadnej służebnej roli wobec określonej doktryny filozoficznej, społecznej czy interesów grupy ludzi lub jednostki. Obrazy Stanisława Fijałkowskiego, a także tworzone bardzo perfekcyjnie prace w technikach graficznych stanowią w zasadzie spójną całość. Znaki, które wypracował jako aluzje do przestrzeni, do wody, do granicy powietrza i lądu, tylko po części wybrane są ze świata widzialnego, w większości są tylko umowne.
Artysta na ogół posługuje się ograniczoną paletą, preferując barwy ściszone, wręcz chłodne. Charakteryzuje się przy tym ascezą środków malarskich, skupieniem, harmonią postawy emocjonalnej z intelektualną, intuicji ze świadomością.  Od pewnego czasu ogranicza ikonografię swoich dzieł, które zredukował do jednolitych niemal powierzchni, nieznacznie tylko zróżnicowanych kolorem, które sugerują wartości kontemplacyjne.
Obrazom nie nadaje tytułów, jedynie opatruje je datami lub jakąś dedykacją. Natomiast koduje je w cyklach kompozycji abstrakcyjnych np. „Studia talmudyczne” lub „Autostrady”. Lecz nie chodzi tu o rzeczywiste szlaki współczesnej cywilizacji, ale o odniesienia biblijne np. symbole „Drabiny Jakubowej”, po której do nieba wstępowali i zstępowali Aniołowie.
Stąd i forma niektórych obrazów budowana jest na przekątnej płótna w dynamicznym ruchu ku górze. W jednym z wywiadów powiedział .....Sztuka jest również swoistym uprawianiem metafizyki, szczególną formą filozofowania. W dzisiejszym świecie, który zagubił wrażliwość religijną, owo wyczulenie na świat duchowy czy „poczucie metafizyczne” – jak mawiał Witkacy, sztuka dostarcza niektórych przeżyć, jakich dawniej dostarczała religia”…
Prof. Stanisław Fijałkowski, rocznik 1922, został odznaczony Krzyżem Komandorskim OOP, Złotym Medalem „Gloria Artis”. Jest laureatem wielu nagród państwowych, członkiem Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Salzburgu oraz Belgijskiej Królewskiej Akademii Nauki, Literatury i Sztuk Pięknych w Brukseli. Pełni też funkcję przewodniczącego Polskiej Sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Drzeworytników XYLON. Jest autorem wielu publikacji naukowych z dziedziny filozofii sztuki. Wystawa w ostrowieckim BWA będzie pierwszą i jak dotychczas jedyną ekspozycją tego wielkiego Artysty w naszym regionie i województwie.