Na naszych czytelników możemy liczyć. Dzięki nim jako pierwsi możemy poinformować, że dwaj mieszkańcy Ostrowca Rafał Grzesik i Paweł Rzepka zadebiutowali w zdjęciach do filmu w 3 D, w reżyserii Jerzego Hoffmana „Bitwa Warszawska 1920”.
Jak donoszą nasi informatorzy, ostrowczanie, dla drugiego reżysera planu Krzysztofa Łukaszewicza są pupilkami na planie.
- Trwają właśnie przygotowania do kolejnych zdjęć batalistycznych w podwarszawskiej Zielonce i nasi tam będą- twierdzą nasi informatorzy.
- Niech znawcy tematu nie szukają w tym filmie podziału na fronty, nazw formacji, nazwisk dowódców i pełnej chronologii wydarzeń - tłumaczy Jerzy Hoffman w swej eksplikacji reżyserskiej. - Ważne jest napięcie, temperatura uczuć, charaktery i postawy ludzkie. Bo to ludzie stanęli na drodze rewolucyjnych doktrynerów. Podzieleni, często skłóceni na co dzień, po prostu nie wyrazili zgody na to, by im życie urządził ktoś obcy. Jednocześnie film powinien zawierać wszelkie walory wielkiego widowiska, ukazując w scenach batalistycznych szarżę kawalerii, ataki piechoty na bagnety, czołgi, auta pancerne, pancerne pociągi, balony obserwacyjne i samoloty tamtych lat - dziś egzotyczną broń.
Film opowie o epizodach ekstremalnych, ponieważ ekstremalnym był czas, o którym będzie mówił. Zdjęcia do „Bitwy Warszawskiej 1920” rozpoczęły się 28 czerwca 2010, zakończenie realizacji planuje się na koniec czerwca 2011. Reżyserem jest Jerzy Hoffman, najbardziej kasowy polski twórca filmowy, mający w dorobku ekranizację Sienkiewiczowskiej Trylogii, „Znachora”, „Trędowatą” i „Starą baśń”. Hoffman jest też współautorem scenariusza - wraz z Jarosławem Sokołem, muzykę napisał Krzesimir Dębski („Ogniem i mieczem”, „Stara baśń”, „Magiczne drzewo”), zaś pieczę nad scenografią objął Andrzej Haliński („Ogniem i mieczem”, „Stara baśń”, „Mała matura 1947”). Za kamerą stanął Sławomir Idziak („Krótki film o zabijaniu”, „Podwójne życie Weroniki”, „Trzy kolory - Niebieski”) - jest to powrót po 20 latach do polskiego kina wybitnego twórcy, nominowanego do Oscara za zdjęcia do filmu „Helikopter w ogniu” Ridleya Scotta. „Bitwa Warszawska 1920” jest pierwszym polskim filmem zrealizowanym w formacie 3D.
- Trwają właśnie przygotowania do kolejnych zdjęć batalistycznych w podwarszawskiej Zielonce i nasi tam będą- twierdzą nasi informatorzy.
- Niech znawcy tematu nie szukają w tym filmie podziału na fronty, nazw formacji, nazwisk dowódców i pełnej chronologii wydarzeń - tłumaczy Jerzy Hoffman w swej eksplikacji reżyserskiej. - Ważne jest napięcie, temperatura uczuć, charaktery i postawy ludzkie. Bo to ludzie stanęli na drodze rewolucyjnych doktrynerów. Podzieleni, często skłóceni na co dzień, po prostu nie wyrazili zgody na to, by im życie urządził ktoś obcy. Jednocześnie film powinien zawierać wszelkie walory wielkiego widowiska, ukazując w scenach batalistycznych szarżę kawalerii, ataki piechoty na bagnety, czołgi, auta pancerne, pancerne pociągi, balony obserwacyjne i samoloty tamtych lat - dziś egzotyczną broń.
Film opowie o epizodach ekstremalnych, ponieważ ekstremalnym był czas, o którym będzie mówił. Zdjęcia do „Bitwy Warszawskiej 1920” rozpoczęły się 28 czerwca 2010, zakończenie realizacji planuje się na koniec czerwca 2011. Reżyserem jest Jerzy Hoffman, najbardziej kasowy polski twórca filmowy, mający w dorobku ekranizację Sienkiewiczowskiej Trylogii, „Znachora”, „Trędowatą” i „Starą baśń”. Hoffman jest też współautorem scenariusza - wraz z Jarosławem Sokołem, muzykę napisał Krzesimir Dębski („Ogniem i mieczem”, „Stara baśń”, „Magiczne drzewo”), zaś pieczę nad scenografią objął Andrzej Haliński („Ogniem i mieczem”, „Stara baśń”, „Mała matura 1947”). Za kamerą stanął Sławomir Idziak („Krótki film o zabijaniu”, „Podwójne życie Weroniki”, „Trzy kolory - Niebieski”) - jest to powrót po 20 latach do polskiego kina wybitnego twórcy, nominowanego do Oscara za zdjęcia do filmu „Helikopter w ogniu” Ridleya Scotta. „Bitwa Warszawska 1920” jest pierwszym polskim filmem zrealizowanym w formacie 3D.

















