Jan Krzysztof Szczygieł, aktor związany z Ostrowcem Świętokrzyskim, zagra rolę barmana w zapowiadającym się na kinowy hit filmie w reżyserii Cezarego Pazury „Weekend”. Aktor zaprasza także przed ekran telewizora, by śledzić serial „Pierwsza miłość”, w którym gra skorumpowanego komisarza policji.
Barman w „Weekendzie”
-W „Weekendzie”, który z gatunku jest komedią kryminalną, gram rolę przyjaciela Maxa, głównego bohatera. Jestem barmanem –mówi J. K. Szczygieł. –Wyszło na to, że moje doświadczenia w Niemczech, gdzie faktycznie niegdyś, jako student łódzkiej filmówki, pracowałem, jako barman, okazały się wielce przydatne. Specjalnie więc do tej roli nie musiałem się przygotowywać, aczkolwiek jest ona dość charakterystyczna.
J. K. Szczygieł opowiada, że na początku filmu do Maxa przychodzi gang, na wskroś Gang Olsena, i w barze dochodzi do ogromnej rozróby. To niesamowita, piorunująca wręcz scena, przy której posłużono się specjalnymi efektami, modyfikowanymi dodatkowo komputerowymi trickami.
-Dawno w naszych kinach nie grano komedii kryminalnych, takich chociażby, jak legendarny „Vabank” Juliusza Machulskiego –mówi J. K. Szczygieł. –„Weekend” jest więc chyba powrotem Cezarego Pazury do czasów, kiedy współpracował z Jankiem Machulskim. Zresztą, ja też jestem nieco młodszym uczniem mistrza i dziekana łódzkiej szkoły filmowej. Później Czarek pracował z Machulskim w Teatrze Ochota. Myślę, że zaraził się jego warsztatem i komizmem mistrza i stąd wziął się u niego pomysł na nakręcenie komedii kryminalnej. Do dziś wszyscy pamiętamy wiskomikę Juliusza Machulskiego i jego świetne aktorstwo komediowe w „Vabanku”, czy w Kingsajzie”.
J. K. Szczygieł mówi, że C.Pazura dość długo czekał na scenariusz i pomysł na film, ale się doczekał. Scenariusz napisany przez Lesława Kuźmierczka, w którym nie brakuje wątków funkcjonowania mafii rosyjskiej i skorumpowanych policjantów, jest wyśmienity.
-Już parę lat temu, kiedy siedzieliśmy razem z Czarkiem w garderobie Teatru Ochota, kreślił plany, związane z tym filmem – mówi J. K. Szczygieł. –Jak sobie pomyślał, tak zrobił, choć oczywiście musiał upłynąć niezbędny czas na zebranie niezbędnych finansów, związanych z realizacją przedsięwzięcia.
Film „Weekend” znajduje się obecnie na etapie postprodukcji. Na ekranie kin pojawi się dokładnie 7 stycznia 2011 r. We wspomnianej roli Maxa wystąpi Paweł Małaszyński. Towarzyszyć mu będą: Małgorzata Socha, Paweł Wilczak, Michał Lewandowski, Jan Frycz, Olaf Lubaszenko. Słowem, wszyscy lubiani, wszyscy będący gwiazdami polskiego kina. Film rozgrywa się podczas weekendu, stąd wziął się jego tytuł. Paweł Małaszyński gra faceta pełnego zasad, zaś Małgorzata Socha kobietę o wielu twarzach. Film pełen jest scen kaskaderskich z udziałem specjalistów, którzy pokazali co potrafią w „Casino Royal”. Sceny filmowe kręcono w Łodzi, m.in. w kompleksie fabryczno – mieszkalnym Księży Młyn i w okolicach Manufaktury.
-Faktycznie, efekty specjalne wręcz zapierają dech w piersiach, ale nic dziwnego, skoro przez całe, długie miesiące nad nimi pracowano –mówi J. K. Szczygieł. –Zapewniam, że warto będzie się wybrać na ten film do kina „Etiuda”. Ostrowczanie przeżyją z nim naprawdę dobrą zabawę...
Komisarz w „Pierwszej miłości”
Aktor otrzymał także pracę na planie „Pierwszej miłości”, serialu emitowanego w Polsacie od poniedziałku do piątku o godz. 18. Gra tam policjanta, starszego inspektora Ryszarda Kurskiego.
Zobaczymy go w nowych odcinkach, począwszy od 1178, które pojawią się na małym ekranie we wrześniu.
-Amatorzy tego serialu zapewne chcieliby dowiedzieć się, w co zamieszał się Artur Kulczycki, którego gra Łukasz Płoszajski, że jego tropem podąża inspektor Kurski, który z kolei ma ksywkę komisarz Recki? Odpowiedź przyniosą najbliższe odcinki – mówi J. K. Szczygieł. –Inspektor jest typem policjanta nieco skorumpowanego, którego... ogranicza wolność innych. No, ale więcej już nie powiem, bo jeszcze nikt nie będzie oglądał tego serialu...
Redaktor w „Lalku”
Aktor nie tak dawno wrócił z Greonoble, gdzie gościł na międzynarodowym festiwalu teatralnym, na którym prezentowano „Lalka” Zbigniewa Herberta w reżyserii Anny Dziedzic, która w naszym kraju, wespół z Haliną Machulską, uchodzi za twórczynię dramy. Aktor zagrał w sztuce postać redaktora.
-Ten gatunek teatru najbardziej popularny jest w Stanach Zjednoczonych –mówi J. K. Szczygieł. –„Lalek”, to słuchowisko, które zostało przełożone na deski teatru. Spotkało się z uznaniem ze strony odbiorców. Zebraliśmy gromkie brawa i dobre komentarze. Sądzę, że kontynuować będziemy pracę na Scenie OFF, na której dość chętnie zbierają się aktorzy warszawskich teatrów.
-W „Weekendzie”, który z gatunku jest komedią kryminalną, gram rolę przyjaciela Maxa, głównego bohatera. Jestem barmanem –mówi J. K. Szczygieł. –Wyszło na to, że moje doświadczenia w Niemczech, gdzie faktycznie niegdyś, jako student łódzkiej filmówki, pracowałem, jako barman, okazały się wielce przydatne. Specjalnie więc do tej roli nie musiałem się przygotowywać, aczkolwiek jest ona dość charakterystyczna.
J. K. Szczygieł opowiada, że na początku filmu do Maxa przychodzi gang, na wskroś Gang Olsena, i w barze dochodzi do ogromnej rozróby. To niesamowita, piorunująca wręcz scena, przy której posłużono się specjalnymi efektami, modyfikowanymi dodatkowo komputerowymi trickami.
-Dawno w naszych kinach nie grano komedii kryminalnych, takich chociażby, jak legendarny „Vabank” Juliusza Machulskiego –mówi J. K. Szczygieł. –„Weekend” jest więc chyba powrotem Cezarego Pazury do czasów, kiedy współpracował z Jankiem Machulskim. Zresztą, ja też jestem nieco młodszym uczniem mistrza i dziekana łódzkiej szkoły filmowej. Później Czarek pracował z Machulskim w Teatrze Ochota. Myślę, że zaraził się jego warsztatem i komizmem mistrza i stąd wziął się u niego pomysł na nakręcenie komedii kryminalnej. Do dziś wszyscy pamiętamy wiskomikę Juliusza Machulskiego i jego świetne aktorstwo komediowe w „Vabanku”, czy w Kingsajzie”.
J. K. Szczygieł mówi, że C.Pazura dość długo czekał na scenariusz i pomysł na film, ale się doczekał. Scenariusz napisany przez Lesława Kuźmierczka, w którym nie brakuje wątków funkcjonowania mafii rosyjskiej i skorumpowanych policjantów, jest wyśmienity.
-Już parę lat temu, kiedy siedzieliśmy razem z Czarkiem w garderobie Teatru Ochota, kreślił plany, związane z tym filmem – mówi J. K. Szczygieł. –Jak sobie pomyślał, tak zrobił, choć oczywiście musiał upłynąć niezbędny czas na zebranie niezbędnych finansów, związanych z realizacją przedsięwzięcia.
Film „Weekend” znajduje się obecnie na etapie postprodukcji. Na ekranie kin pojawi się dokładnie 7 stycznia 2011 r. We wspomnianej roli Maxa wystąpi Paweł Małaszyński. Towarzyszyć mu będą: Małgorzata Socha, Paweł Wilczak, Michał Lewandowski, Jan Frycz, Olaf Lubaszenko. Słowem, wszyscy lubiani, wszyscy będący gwiazdami polskiego kina. Film rozgrywa się podczas weekendu, stąd wziął się jego tytuł. Paweł Małaszyński gra faceta pełnego zasad, zaś Małgorzata Socha kobietę o wielu twarzach. Film pełen jest scen kaskaderskich z udziałem specjalistów, którzy pokazali co potrafią w „Casino Royal”. Sceny filmowe kręcono w Łodzi, m.in. w kompleksie fabryczno – mieszkalnym Księży Młyn i w okolicach Manufaktury.
-Faktycznie, efekty specjalne wręcz zapierają dech w piersiach, ale nic dziwnego, skoro przez całe, długie miesiące nad nimi pracowano –mówi J. K. Szczygieł. –Zapewniam, że warto będzie się wybrać na ten film do kina „Etiuda”. Ostrowczanie przeżyją z nim naprawdę dobrą zabawę...
Komisarz w „Pierwszej miłości”
Aktor otrzymał także pracę na planie „Pierwszej miłości”, serialu emitowanego w Polsacie od poniedziałku do piątku o godz. 18. Gra tam policjanta, starszego inspektora Ryszarda Kurskiego.
Zobaczymy go w nowych odcinkach, począwszy od 1178, które pojawią się na małym ekranie we wrześniu.
-Amatorzy tego serialu zapewne chcieliby dowiedzieć się, w co zamieszał się Artur Kulczycki, którego gra Łukasz Płoszajski, że jego tropem podąża inspektor Kurski, który z kolei ma ksywkę komisarz Recki? Odpowiedź przyniosą najbliższe odcinki – mówi J. K. Szczygieł. –Inspektor jest typem policjanta nieco skorumpowanego, którego... ogranicza wolność innych. No, ale więcej już nie powiem, bo jeszcze nikt nie będzie oglądał tego serialu...
Redaktor w „Lalku”
Aktor nie tak dawno wrócił z Greonoble, gdzie gościł na międzynarodowym festiwalu teatralnym, na którym prezentowano „Lalka” Zbigniewa Herberta w reżyserii Anny Dziedzic, która w naszym kraju, wespół z Haliną Machulską, uchodzi za twórczynię dramy. Aktor zagrał w sztuce postać redaktora.
-Ten gatunek teatru najbardziej popularny jest w Stanach Zjednoczonych –mówi J. K. Szczygieł. –„Lalek”, to słuchowisko, które zostało przełożone na deski teatru. Spotkało się z uznaniem ze strony odbiorców. Zebraliśmy gromkie brawa i dobre komentarze. Sądzę, że kontynuować będziemy pracę na Scenie OFF, na której dość chętnie zbierają się aktorzy warszawskich teatrów.

















