Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP wystąpił do sądu z pozwem o zwrot od gminy Opatów blisko 3 hektarów ziemi, która 1 września 1939 r. stanowiła teren cmentarza żydowskiego. Dzisiaj na części terenu stoi amfiteatr, Opatowski Ośrodek Kultury oraz park, w pobliżu którego zachowało się kilkanaście macew.
-Gmina Żydowska zaproponowała nam, abyśmy oddali tereny nie zagospodarowane, tj. około 2,5 ha ziemi tam, gdzie jest park -mówi burmistrz Opatowa, Andrzej Chaniecki. A do tych nieruchomości, które są zagospodarowane to niech się sąd wypowie. W moim rozumieniu ta ugoda nie powinna się nazywać ugodą tylko ultimatum.
Władze gminy podnoszą, że nie ma żadnych dokumentów stwierdzających, że grunt, na którym jest cmentarz żydowski był własnością żydowską.
-Usłyszeliśmy od przedstawiciela Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, że jeżeli uzyskają tytuł własności to ewentualnie przekażą nam w wieczyste użytkowanie teren po to, abyśmy dbali o to miejsce –dodaje burmistrz. Nie podzielam opinii, że do zbawienia jest potrzebna własność. Jestem gotowy na podjęcie wspólnych inwestycji z fundacją, która się zajmuje ochroną pamięci tych miejsc. Tym bardziej, że miejsce to jest zadbane i należycie traktowane.
Jak mówi burmistrz przed budową OOK i amfiteatru ziemia została przekopana na głębokości 2 metrów.
-Nie sądzę, aby ciała ludzkie były chowane jeszcze głębiej –mówi burmistrz. Wszystkie szczątki jakie zostały odnalezione zostały w skrzyniach drewnianych pochowane w północnej części cmentarza żydowskiego, a roszczenie nadal jest. My też jako właściciele możemy pewien obszar wydzielić i użyczyć. Będę stał na stanowisku - pamięć i kultywowanie tak, ale na przeniesienie własności nie zgodzę się.
Władze gminy podnoszą, że nie ma żadnych dokumentów stwierdzających, że grunt, na którym jest cmentarz żydowski był własnością żydowską.
-Usłyszeliśmy od przedstawiciela Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, że jeżeli uzyskają tytuł własności to ewentualnie przekażą nam w wieczyste użytkowanie teren po to, abyśmy dbali o to miejsce –dodaje burmistrz. Nie podzielam opinii, że do zbawienia jest potrzebna własność. Jestem gotowy na podjęcie wspólnych inwestycji z fundacją, która się zajmuje ochroną pamięci tych miejsc. Tym bardziej, że miejsce to jest zadbane i należycie traktowane.
Jak mówi burmistrz przed budową OOK i amfiteatru ziemia została przekopana na głębokości 2 metrów.
-Nie sądzę, aby ciała ludzkie były chowane jeszcze głębiej –mówi burmistrz. Wszystkie szczątki jakie zostały odnalezione zostały w skrzyniach drewnianych pochowane w północnej części cmentarza żydowskiego, a roszczenie nadal jest. My też jako właściciele możemy pewien obszar wydzielić i użyczyć. Będę stał na stanowisku - pamięć i kultywowanie tak, ale na przeniesienie własności nie zgodzę się.
















