Poniedziałek, 21. maja 2012

Ostatnia aktualizacja14:44:08

Gorący temat
Opatów Z powiatu Mówią stanowcze „NIE” biogazowni (zdjęcia)

Mówią stanowcze „NIE” biogazowni (zdjęcia)

Email Drukuj PDF

W Glinianach ma powstać pierwsza w regionie świętokrzyskim biogazownia rolnicza. Założona przez sześciu rolników Świętokrzyska Grupa Energetyczna „Biogaz”, otrzymała już na ten cel gwarancje od Agencji Rynku Rolnego. Inwestycja natrafiła jednak na zdecydowany społeczny protest. Podczas specjalnego zebrania, w którym uczestniczył burmistrz gminy Ożarów, Marcin Majcher oraz inwestorzy, mieszkańcy Glinian powiedzieli głośne „NIE” inwestycji.

Co ciekawe, nie mówili,  że biogazowi nie chcą, bo będzie śmierdzieć, choć i takie głosy padały, ale artykułowali swoje konkretne obawy. Powstanie do 2020 r. biogazowni wykorzystującej biomasę pochodzenia rolniczego w każdej gminie, która posiada warunki do uruchomienia takiego przedsięwzięcia – to główne założenie „Kierunków rozwoju biogazowni rolniczych w Polsce w latach 2010 -2020”, dokumentu przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki, a przyjętego w minionym roku przez Radę Ministrów. Wszystko wskazuje na to, że zrealizowanie tych założeń będzie bardzo ciężkie. Budowa biogazowni, po kilku negatywnych przykładach w kraju, gromadzi bowiem coraz większą rzeszę przeciwników.
-Wiele osób trafiło do Glinian, bo tu odnalazło swą oazę spokoju - mówi mieszkaniec miejscowości. Przeprowadzili się tu ze względu na czyste środowisko. Mieszkańcy Glinian po części uciekali z miasta i z terenów uprzemysłowionych, tymczasem biogazownia pociąga za sobą infrastrukturę niezbędną do dowiezienia substancji niezbędnych do realizacji procesów technologicznych i wzrost ruchu kołowego. Obawiam się, że usytuowanie tego przedsięwzięcia wpłynie również na spadek wartości gruntów i już postawionych budynków.
Zdaniem jednego z mieszkańców, zabierającego głos w dyskusji, każda tego typu produkcja pociągnie za sobą wcześniej, czy później dodawanie polepszaczy i w konsekwencji samej gnojowicy, czego wszyscy się obawiają.
-Opracowania przygotowane w związku z tą inwestycją zawierają szereg nieścisłości, zostały przygotowane przez urzędników zza biurka, bez wglądu w stan faktyczny -uważa Wiesław Kurowski, radny gminy Ożarów.
W opinii sanepidu czytamy, że najbliższa zwarta zabudowa wsi Gliniany znajduje się w odległości 2 km od inwestycji, choć w rzeczywistości to w linii prostej 700 m. Pisze też, że najbliższe ujęcie wody znajduje się w odległości 5 km w miejscowości Ożarów, a ktoś zapomniał, że w Glinianach mamy studnię głębinową, z której korzystamy.
Zdaniem radnego również Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w swej opinii wskazuje na liczne zagrożenia, które chce się zbagatelizować: możliwość wycieku z komór fermentacyjnych, czy przedostanie się do atmosfery biogazu grożącego wybuchem.
-W bl iskości planowanej inwestycji znajduje się olbrzymi magazyn materiałów wybuchowych -przypomina radny. To jest zaledwie 600 metrów, choć odległość powinna wynieść ponad 3 km.
Podczas spotkania mówiono też o zorganizowanym przez inwestora wyjeździe do Niemiec, aby zapoznać się z podobnym przedsięwzięciem. Nie spotkało się ono jednak z zainteresowaniem mieszkańców.
-Odmówiliśmy wyjazdu, bo chciano nas tam zabrać w zimę -mówili na spotkaniu mieszkańcy Glinian. W zimę nie czuć prawie wcale smrodu. Co innego latem.
Prezes Spółki „Biogaz”, Maciej Stoltz jeszcze raz zapewniał, że inwestycja będzie przyjazna dla środowiska. Ciepła woda, która powstanie przy okazji produkcji energii, wykorzystana zostanie w cieplarniach, które powstaną obok biogazowni. Natomiast substrat pofermentacyjny jest bezpieczny dla środowiska i będzie wykorzystany jako nawóz, który ma być tańszy od dostępnego obecnie na rynku. Akcentowano, że będzie to biogazownia oparta tylko na produktach roślinnych - kukurydzy, burakach cukrowych, zielonych zbożach i mieszankach traw. Rocznie będzie przetwarzała 21 tys. ton roślin. Ma produkować jeden megawat energii na godzinę.
-Chcemy zagwarantować współpracę z rolnikami wsi Gliniany w dostawie surowców na podstawie umów kontraktacyjnych z ceną minimalną, gwarantujemy 50% miejsc pracy dla mieszkańców Glinian, a także udział przedstawiciela mieszkańców w procesie planowania, budowy oraz procesie produkcyjnym przez 10 lat -zapewniali inwestorzy.
-Protest to bardzo poważne zatrzymanie procesu inwestycyjnego -mówił po spotkaniu Maciej Stoltz. Wymaga to przegrupowania sił. Wszystko związane będzie z odpowiednimi decyzjami. Sama konsultacja jeszcze nie kończy procesu wydawania decyzji. Determinacja mieszkańców nie jest spowodowana racjonalnymi przesłankami, a tylko emocjami.
Prezes spółki przyznał, że w grę nie może wchodzić zmiana terenu pod biogazownię. Spółkę ogranicza bowiem termin oddania inwestycji, który upływa 30 września 2011 r. Burmistrz gminy Ożarów, Marcin Majcher nie opowiedział się po żadnej ze stron. Przyznał jednak, że przykra jest perspektywa stracenia dużej dotacji unijnej, jaka została przyznana na budowę biogazowni w Glinianach.
-Decyzję mogę co najwyżej wstrzymać na 2- 3 miesiące - dodał M. Majcher. Argumenty inwestorów nie przekonały mieszkańców Glinian. W głosowaniu z jednym głosem sprzeciwu w liczbie blisko 150 osób opowiedzieli się przeciwko budowie biogazowni w swojej miejscowości.