Przewodniczący związku: są prowadzone rozmowy w ramach sporu zbiorowego.
Prezes MPK: jestem zaskoczony taką informacją.
W ubiegłym tygodniu w mediach regionalnych pojawiła się informacja o sporze zbiorowym w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji w Ostrowcu oraz o oczekiwaniach socjalnych i płacowych załogi. Informacja ta dla wielu była zaskoczeniem, bo wcześniej nic się nie mówiło i nie było żadnych sygnałów o sporze zbiorowym w naszym przedsiębiorstwie. Tego samego dnia wybrałem się więc do bazy przy alei Jana Pawła II, by przekonać się jaka jest sytuacja w firmie. Pracownicy, których napotkałem, pominęli milczeniem pytanie o co rozgrywa się spór.
-Na razie, panie redaktorze, żyjemy zimą -mówi jeden z nich. Ciężki okres, trzeba się sprężyć. Na placu zakładowym i w budynku nie zauważyłem żadnego zdenerwowania czy emocji. Cisza, spokój, wszyscy zapracowani. W pokoju związkowym pusto.
-Osobiście jestem zaskoczony taką informacją w mediach – podkreśla Janusz Tomasik, prezes MPK. -W ubiegłym tygodniu był u nas redaktor. Przekazaliśmy mu informacje związane z sytuacją w spółce. Zadał kilka niespodziewanych pytań, opartych chyba na zasłyszanych wiadomościach. Traktuje je jako plotki, które mogą zaszkodzić spółce, przedstawić ją w złym świetle. To, że zarząd rozmawia ze związkami zawodowymi, to oczywiste. Związki mają swoje uprawnienia i sposoby dochodzenia do oczekiwanej sytuacji, określone w ustawie. Rozmawiamy ze związkami o sprawach związanych z funkcjonowaniem wewnętrznym spółki. To są bardzo delikatne sprawy. Generalnie ustaliliśmy ze związkami, że wszelkiego rodzaju komunikaty, jakie będą wychodziły poza zakład i które dotyczą
obu stron, będą uzgodnione i wspólnie przekazywane.
Tadeusz Relikowski, przewodniczący Zakładowej Solidarności mówi, że trwają rozmowy w ramach prowadzonego sporu zbiorowego załogi z zarządem, ale są to negocjacje spokojne i wyważone. Wchodzą w życie nowe przepisy unijne regulujące kwestie związane z prowadzeniem transportu, ale i funkcjonowania zakładu.
-Wiele rzeczy zmienia się wokół nas, więc muszą być zmiany także w zakładzie. Chcemy o nich porozmawiać. Mamy 3 główne tematy: kwestie socjalne, bhp i częściowo chcemy też omówić kwestie finansowe. Te dwie pierwsze kwestie wynikają z nowych przepisów unijnych, ale oczekujemy polepszenia warunków socjalnych i bhp. A w ogóle to proszę podkreślić, że w tym okresie nasi kierowcy, mechanicy pracują bardzo ofiarnie. Mimo skrajnie niskie temperatury, autobusy jeżdżą na wszystkich liniach, zresztą pasażerowie mogą ocenić naszą pracę.
-Na razie, panie redaktorze, żyjemy zimą -mówi jeden z nich. Ciężki okres, trzeba się sprężyć. Na placu zakładowym i w budynku nie zauważyłem żadnego zdenerwowania czy emocji. Cisza, spokój, wszyscy zapracowani. W pokoju związkowym pusto.
-Osobiście jestem zaskoczony taką informacją w mediach – podkreśla Janusz Tomasik, prezes MPK. -W ubiegłym tygodniu był u nas redaktor. Przekazaliśmy mu informacje związane z sytuacją w spółce. Zadał kilka niespodziewanych pytań, opartych chyba na zasłyszanych wiadomościach. Traktuje je jako plotki, które mogą zaszkodzić spółce, przedstawić ją w złym świetle. To, że zarząd rozmawia ze związkami zawodowymi, to oczywiste. Związki mają swoje uprawnienia i sposoby dochodzenia do oczekiwanej sytuacji, określone w ustawie. Rozmawiamy ze związkami o sprawach związanych z funkcjonowaniem wewnętrznym spółki. To są bardzo delikatne sprawy. Generalnie ustaliliśmy ze związkami, że wszelkiego rodzaju komunikaty, jakie będą wychodziły poza zakład i które dotyczą
obu stron, będą uzgodnione i wspólnie przekazywane.
Tadeusz Relikowski, przewodniczący Zakładowej Solidarności mówi, że trwają rozmowy w ramach prowadzonego sporu zbiorowego załogi z zarządem, ale są to negocjacje spokojne i wyważone. Wchodzą w życie nowe przepisy unijne regulujące kwestie związane z prowadzeniem transportu, ale i funkcjonowania zakładu.
-Wiele rzeczy zmienia się wokół nas, więc muszą być zmiany także w zakładzie. Chcemy o nich porozmawiać. Mamy 3 główne tematy: kwestie socjalne, bhp i częściowo chcemy też omówić kwestie finansowe. Te dwie pierwsze kwestie wynikają z nowych przepisów unijnych, ale oczekujemy polepszenia warunków socjalnych i bhp. A w ogóle to proszę podkreślić, że w tym okresie nasi kierowcy, mechanicy pracują bardzo ofiarnie. Mimo skrajnie niskie temperatury, autobusy jeżdżą na wszystkich liniach, zresztą pasażerowie mogą ocenić naszą pracę.



















