Niedziela, 5. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja06:41:21

Gorący temat

Mniejszy „Ruch”

Email Drukuj PDF

Z ostrowieckich ulic i osiedli lawinowo znikają, jakże charakterystyczne kioski „RUCHu”.

W niektórych rejonach miasta wręcz niemożliwe jest nabycie chociażby biletu komunikacji miejskiej, którego jedynym dystrybutorem stają się kierowcy. Tak stało się już chociażby w rejonie os. Patronackiego, czy Ogrody.

-Przyzwyczailiśmy się do tego, że niemal przy każdym przystanku mieliśmy kiosk „RUCHU”. Tam można było kupić bilety, prasę, czy różnego typu drobiazgi. Teraz wiele się zmieniło - narzekają mieszkańcy.
W miejscach w których kiedyś można było zdobyć niemal wszystko, teraz straszą brudne szyby, czy też puste, zaniedbane wnętrza.
-Polityka Spółki RUCH S.A. opiera się na bacznej obserwacji zjawisk zachodzących w otoczeniu, a polegających m. in. na zmianie obyczajów konsumenckich -wyjaśnia Monika Panufnik z Biura Marketingu i Komunikacji Centrala RUCH S.A. Tradycyjna budka RUCH-u przestaje się dziś sprawdzać: samorządy rezygnują z obiektów małej infrastruktury w związku z rewitalizacją centrów miast, a ludzie coraz częściej jeżdżą samochodem po zakupy do sklepów o dużym formacie powierzchni i z wejściem do środka. Ze względu na to spółka ogranicza współpracę z punktami sprzedaży nie rokującymi nadziei na uzyskanie oczekiwanych wyników finansowych.
Z drugiej strony otwiera punkty o odpowiednim standardzie w nowych lokalizacjach handlowych.
Nie bez znaczenia, według władz spółki „RUCH”, jest zjawisko – odczuwalne również w innych sieciach - polegające na masowych wyjazdach z Polski sprzedawców, z którym mieliśmy do czynienia od 2007 r. Rzeczywiście „RUCH” zrezygnował z wielu swych punktów w Ostrowcu, a okazało się, że sprzedawcom, którzy z podobnej działalności chcieli utrzymać swe biznesy w tych samych miejscach „bez ochronki” owej firmy nie udało się wyrobić nawet na ZUS, dlatego też podjęli decyzję o zamykaniu coraz to kolejnych punktów.