Wtorek, 7. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja09:18:42

Gorący temat
Ostrowiec Świętokrzyski Z miasta Na nic zdało się oszczędzanie...

Na nic zdało się oszczędzanie...

Email Drukuj PDF

Mieszkańcy spółdzielczych bloków liczyli na spore zwroty za ciepło. Czekali z niecierpliwością na rozliczenie poprzedniego sezonu grzewczego. Spotkał ich zawód. Nadpłaty miało tylko część spółdzielców i to niewielkie. Niektórzy muszą dopłacić i to kilkaset złotych.

Nazajutrz przed jednym z bloków na os. Pułanki zebrała się spora grupka spółdzielców.
-Oszczędzaliśmy przez całą zimę. Wymienione zostały okna na plastikowe. Chodziliśmy w domu w swetrach i co? Teraz grosze nam zwrócą. Mąż powiedział, że weźmie młotek i rozbije te urządzenia. To oszukaństwo – mówi czytelniczka.
-W ubiegłym roku mieliśmy prawie 700 zł zwrotu, więc w tym zakręciliśmy kaloryfery w kuchni i w jednym z pokoi –mówi inny z czytelników z osiedla Słonecznego. -Grzał tylko jeden kaloryfer i o mało co nie musieliśmy dopłacić. Jak to możliwe, żeby przy jednym grzejniku płacić takie pieniądze? Podobno ludzie umawiają się, by iść razem do spółdzielni.
-Jestem bardzo zdziwiona. W ubiegłym roku miałam prawie 800 zł zwrotu –dodaje kolejna czytelniczka. –A teraz muszę dopłacić prawie 100 zł. Oszczędzałam tak samo. Okna mam szczelne. Nie wiem z czego to wynika?
Za ubiegły sezon w OSM w ocieplonych blokach były spore zwroty od kilku do kilkuset złotych. Zapewne wszyscy byli przekonani, że kolejny sezon będzie podobny. Przykręci l i kurki. Oszczędzali, a tu przykra niespodzianka. Niektórzy muszą dopłacić do zaliczek i to sporo. Co zatem zadecydowało o znacznie większych, niż w 2009 r. opłatach za ciepło? Miejska Energetyka Cieplna sprzedała ostatniej zimy
więcej ciepła spółdzielni, ale nie na tyle, aby ten fakt miał decydujący wpływ na sezon.
Dyrektor techniczny MEC, Renata Mikołajczak ocenia, że ostatnia zima była ostra, ale nie na tyle, aby drastycznie podnieść koszty ogrzewania mieszkań. Styczeń był najzimniejszym miesiącem od lat ze średnią temperaturą poniżej –7stopni C, jednak ostatni sezon rozpoczął się bardzo późno, bo dopiero w październiku.
-Moim zdaniem nie był to decydujący czynnik –mówi Renata Mikołajczak. -Sprzedaliśmy więcej ciepła o około 1.5 proc., niż w poprzednim roku. Natomiast w styczniu wprowadziliśmy podwyżkę  za ciepło. Mamy zgodę na zmianę taryf na początku roku na kolejnych 12 miesięcy. Nie wiem czy w ślad za tym poszły zmiany zaliczek w spółdzielni?
Zdaniem zarządu OSM z nadpłatami za ciepło nie jest źle, a wszelkie wątpliwości mieszkańców wyjaśniane są indywidualnie.
-W zasobach OSM więcej jest nadpłat niż niedopłat –mówi wiceprezes OSM, Dariusz Wojtas. –Zima w tym roku była długa, w związku z tym odnotowaliśmy bardzo duże zużycie ciepła. Dosyć ciężki był miesiąc styczeń, w porównaniu z poprzednimi latami. Co prawda MEC co roku podwyższa opłatę za ciepło, jednak nie ma to aż tak drastycznego wpływu na niedopłaty u lokatorów. Staramy się też utrzymywać zaliczkę na przyzwoitym poziomie. Dużą rolę odgrywa tu racjonalne oszczędzanie. Nam także zależy na tym, aby lokatorzy płacili jak najmniej. Niestety w wielu mieszkaniach jest jeszcze
stara, nieszczelna stolarka okienna, przez co jest duży ubytek ciepła. Ponadto grzejniki w suszarniach, czy też na klatkach schodowych także zwiększają ubytek ciepła. Jednak kiedy chcemy je zdjąć, napotykamy opór mieszkańców. Nierzadko też w sezonie grzewczym lokatorzy pozostawiają otwarte drzwi do klatek, co również zwiększa ubytek ciepła. Trzeba mieć świadomość, że oszczędzanie ciepła powinno dotyczyć wszystkich lokatorów. Z każdym rokiem jest coraz lepiej i mieszkańcy uczą się racjonalnego oszczędzania. Ma na to wpływ wiele czynników. Błędem jest całkowite zakręcacie grzejników. W mieszkaniach należy utrzymywać temperaturę do 20 stopni. Tam gdzie funkcjonują podzielniki ciepła od 4 lat, mieszkańcy potrafią już oszczędzać i większość z nich ma zwroty. Myślę, że z każdym rokiem sytuacja będzie wyglądała coraz lepiej. Natomiast każdą wątpliwość dotyczącą rozliczenia ciepła wyjaśniamy indywidualnie. W zasobach OSM zamontowane są podzielniki dwuczujnikowe, stąd jest możliwość dokładnego sprawdzenia, niemalże co do sekundy, ile w każdym dniu zużyto ciepła w danym pomieszczeniu. A nas zastanawia zadziwiająca rozbieżność, między tym, co mówi przedstawiciel MEC-u, a tym co twierdzi wiceprezes OSM. Skoro jest coraz lepiej, to dlaczego mieszkańcy bloku zamiast mieć oszczędności coraz więcej płacą?