W 2011 roku MEC Ostrowiec podniósł ceny energii. cieplnej o dziewięć procent. GO pisała o tym 7 marca 2011r. w artykule ”Dlaczego podrożało ciepło”? W artykule prezes MEC zapewniał, iż dzięki wprowadzeniu programu ograniczającego koszty, w 2012 roku nie będzie podwyżki cen energii cieplnej. Niestety spółdzielcy z OSM są informowani o kolejnej korekcie czynszów, związanej ze zmianą cen ciepła, którą niebawem ma dokonać MEC. Napiszcie o tym i wyjaśnijcie spółdzielcom przyczynę planowanej podwyżki. Z pytaniami naszego czytelnika zapoznaliśmy prezesa MEC, Pawła Urbana. Oto odpowiedź w tej sprawie:
"...- Zakładany wzrost cen węgla i innych materiałów miał być pokryty oszczędnościami wprowadzonymi w Spółce na skutek reorganizacji i optymalizacji zatrudnienia. W 2010 roku w spółce było zatrudnionych 239 pracowników, a rok później już tylko 218. Oszczędności te jednak nie wystarczyły na uniknięcie podwyżki cen ciepła w roku 2011 i wystąpiliśmy do Urzędu Regulacji Energetyki o zatwierdzenie nowych wyższych stawek opłat. O wysokości podwyżki za wcześnie żeby mówić, trwa sprawdzanie wniosku przez przedstawicieli URE.
Jednym z głównych czynników, decydującym o cenie ciepła, jest koszt zakupu węgla, który stanowi blisko 40 proc. w kosztach ogółem. Polityka cenowa kopalni jest w ostatnich latach bardzo nieprzewidywalna i ceny węgla ulegają zwiększeniu nawet w okresach, kiedy można by oczekiwać sezonowych obniżek. Zapowiedź utrzymania ceny ciepła z marca 2011 r. przez dłuższy okres opierała się na przesłankach, że w trakcie roku i połowie 2012 ceny węgla nie wzrosną więcej niż o wskaźnik inflacji. Dodatkowym sygnałem przemawiającym za tym była informacja, że zarówno kopalniom jak i odbiorcom pozostały po sezonie 2010/2011 duże zapasy węgla i to też powinno przemawiać za stabilizacją ceny.
W praktyce Kampania Węglowa podniosła ceny od lipca o 6 proc. i od października o kolejne o 15,5 proc. Prawdopodobnym powodem takich decyzji było zdecydowane osłabienie kursu złotego i tym samym utrata konkurencyjności węgla pochodzącego z importu. Innym czynnikiem mogły być również zmiany kadrowe w Zarządzie Kampanii Węglowej, który wykorzystując koniunkturę w ten sposób na początek swojej kadencji poprawił rentowność kopalń.
Do planu działalności i taryfy cenowej przyjęto cenę netto miału węglowego w wysokości 302 zł za 1 tonę. W 4. kwartale 2011 r. ten sam węgiel kupowany był już po 380 zł. W grudniu 2011 r. rozesłane zostały zapytania ofertowe do kilkunastu dostawców o cenę miału z dostawą w 2012 i złożone oferty zakładają cenę nie niższą niż 400 zł, a niektóre dochodzą nawet do 470 zł. W tej sytuacji utrzymanie ceny ciepła z roku 2011 stało się niemożliwe."
Jednym z głównych czynników, decydującym o cenie ciepła, jest koszt zakupu węgla, który stanowi blisko 40 proc. w kosztach ogółem. Polityka cenowa kopalni jest w ostatnich latach bardzo nieprzewidywalna i ceny węgla ulegają zwiększeniu nawet w okresach, kiedy można by oczekiwać sezonowych obniżek. Zapowiedź utrzymania ceny ciepła z marca 2011 r. przez dłuższy okres opierała się na przesłankach, że w trakcie roku i połowie 2012 ceny węgla nie wzrosną więcej niż o wskaźnik inflacji. Dodatkowym sygnałem przemawiającym za tym była informacja, że zarówno kopalniom jak i odbiorcom pozostały po sezonie 2010/2011 duże zapasy węgla i to też powinno przemawiać za stabilizacją ceny.
W praktyce Kampania Węglowa podniosła ceny od lipca o 6 proc. i od października o kolejne o 15,5 proc. Prawdopodobnym powodem takich decyzji było zdecydowane osłabienie kursu złotego i tym samym utrata konkurencyjności węgla pochodzącego z importu. Innym czynnikiem mogły być również zmiany kadrowe w Zarządzie Kampanii Węglowej, który wykorzystując koniunkturę w ten sposób na początek swojej kadencji poprawił rentowność kopalń.
Do planu działalności i taryfy cenowej przyjęto cenę netto miału węglowego w wysokości 302 zł za 1 tonę. W 4. kwartale 2011 r. ten sam węgiel kupowany był już po 380 zł. W grudniu 2011 r. rozesłane zostały zapytania ofertowe do kilkunastu dostawców o cenę miału z dostawą w 2012 i złożone oferty zakładają cenę nie niższą niż 400 zł, a niektóre dochodzą nawet do 470 zł. W tej sytuacji utrzymanie ceny ciepła z roku 2011 stało się niemożliwe."




















