Przyjazd lidera SLD do Ostrowca przyciągnął do sali BWA wyjątkowo liczną grupę sympatyków lewicy nie tylko z miasta i powiatu, ale również ze Staszowa, Opatowa i Ożarowa. W spotkaniu wzięli udział: starosta Zdzisław Kałamaga, prezydent Jarosław Wilczyński i szef ostrowieckiego SLD, Józef Grabowski.
Lider SLD rozpoczął spotkanie od ostrej krytyki projektu emerytalnego Donalda Tuska. Janusz Czajkowski, prosił Leszka Millera, aby w Ostrowcu zdradził plany związane z kandydowaniem na przewodniczący sojuszu.
-Tak mogę po raz pierwszy zdradzić publicznie, ze mam takie plany – odpowiedział i otrzymał gromkie brawa z sali. Zdecydowanie odciął się od możliwości współpracy z Ruchem Palikota.
– Jest nam bliżej do związkowców i ludzi pracy niż do Palikota. 1 Maja nie weźmiemy udziału w spotkaniu w Sali Kongresowej, lecz wspólnie ze związkowcami planujemy w Warszawie wielką manifestację przeciwko wyzyskowi ludzie pracy.
Miller odpowiadał na wiele pyta z sali. Co mam dalej robić? Jak żyć bez pracy –pytała byłego premiera młoda bezrobotna ostrowczanka. Czy SLD skończy się zajmować sobą , rozgrywkami wewnątrzpartyjnymi a zainteresuje się problemami społecznymi –pytał inny uczestnik spotkania. Nie ma lepszego klimatu dla lewicy jak obecnie. Jeśli nie teraz , to kiedy – kolejny rozmówca.
SLD chce reprezentować ludzi pracy, ludzi biednych – zapewniał Lesze Miller. Widzimy rosnące dysproporcje w dochodach i warunkach bytowych Polaków. Dostrzegamy też rosnące rozgoryczenie społeczeństwa z pogarszającej się sytuacji ekonomicznej.
-Tak mogę po raz pierwszy zdradzić publicznie, ze mam takie plany – odpowiedział i otrzymał gromkie brawa z sali. Zdecydowanie odciął się od możliwości współpracy z Ruchem Palikota.
– Jest nam bliżej do związkowców i ludzi pracy niż do Palikota. 1 Maja nie weźmiemy udziału w spotkaniu w Sali Kongresowej, lecz wspólnie ze związkowcami planujemy w Warszawie wielką manifestację przeciwko wyzyskowi ludzie pracy.
Miller odpowiadał na wiele pyta z sali. Co mam dalej robić? Jak żyć bez pracy –pytała byłego premiera młoda bezrobotna ostrowczanka. Czy SLD skończy się zajmować sobą , rozgrywkami wewnątrzpartyjnymi a zainteresuje się problemami społecznymi –pytał inny uczestnik spotkania. Nie ma lepszego klimatu dla lewicy jak obecnie. Jeśli nie teraz , to kiedy – kolejny rozmówca.
SLD chce reprezentować ludzi pracy, ludzi biednych – zapewniał Lesze Miller. Widzimy rosnące dysproporcje w dochodach i warunkach bytowych Polaków. Dostrzegamy też rosnące rozgoryczenie społeczeństwa z pogarszającej się sytuacji ekonomicznej.
















