To właśnie Bałtów, obok Ujazdu i Chęcin wymieniany jest przez władze województwa jako miejsce powstania kolejnej serii filmu „Ojciec Mateusz”, w roli tytułowej z Arturem Żmijewskim. Do tej pory akcja filmu toczyła się w Sandomierzu. Ze względu na fakt, że TVP obcięła budżet na produkcję serialu o prawie 25 proc., producenci zwrócili się z propozycją dofinansowania filmu do organizacji i instytucji promujących turystykę regionu.
Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach są po pierwszych rozmowach z zarządem TVP oraz producentami filmu. Mówi się o 26 nowych odcinkach, które będą nagrywane w malowniczych krajobrazach regionu. Jak podkreśla dyrektor promocji regionu, turystyki, edukacji i sportu Urzędu Marszałkowskiego Jacek Kowalczyk, partycypacja w kosztach produkcji daje możliwość ingerencji w jego realizację.
-Na tym etapie są to na razie propozycje, które należy obudować w ofertę sponsorską –dodaje J. Kowalczyk.
Pod uwagę brane są rejony województwa atrakcyjne pod względem turystycznym i posiadające bazę noclegową. Warunki te spełnia Bałtów. Przedstawiciele zarządu bałtowskich stowarzyszeń „Delta” i ‘Bałt” oraz gminy nie kryją zadowolenia. Jak mówią, to duże wyróżnienie, ale także wyzwanie.
-Ze względu na przepiękne tereny i cały kompleks turystyczny Bałtów zasługuje na to, aby zaistnieć na planie filmu – mówi wiceprezes Stowarzyszenia „Delta”, Halina Kisiel. –Bałtów z bazą noclegową jest przygotowany na realizację takiego przedsięwzięcia. Jednak wyróżnienie to nie wszystko, mamy nadzieję, że propozycje przełożą się na konkretne działania.
O konkretach jednak będzie można mówić dopiero za rok. Nie wiadomo też, ile województwo dołoży do produkcji filmu. Nieoficjalnie wiemy, że w grę wchodzi kilkaset tysięcy złotych.
-Ze względu na przepiękne tereny i cały kompleks turystyczny Bałtów zasługuje na to, aby zaistnieć na planie filmu – mówi wiceprezes Stowarzyszenia „Delta”, Halina Kisiel. –Bałtów z bazą noclegową jest przygotowany na realizację takiego przedsięwzięcia. Jednak wyróżnienie to nie wszystko, mamy nadzieję, że propozycje przełożą się na konkretne działania.
O konkretach jednak będzie można mówić dopiero za rok. Nie wiadomo też, ile województwo dołoży do produkcji filmu. Nieoficjalnie wiemy, że w grę wchodzi kilkaset tysięcy złotych.




















