Niedziela, 5. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja06:41:21

Gorący temat
Prawo Interwencje Zawodny przewoźnik

Zawodny przewoźnik

Email Drukuj PDF

-W minioną niedzielę, ok. godz. 16, przyjechałam PKS-em z Warszawy do Ostrowca –skarżyła się nasza czytelniczka. Po odebraniu bagaży skierowałam się na pobliski przystanek MZK. Z rozkładu wynikało, że autobus linii 9, który dowiózłby mnie w pobliże miejsca zamieszkania, odjedzie o godz. 16.15. Postanowiłam poczekać te kilkanaście minut. Minął jednak kwadrans, a autobusu nie było. Zaczął wzmagać się przenikliwy wiatr. Nie odchodziłam jednak z przystanku, wierząc w niezawodność miejskiej komunikacji. Jednak po upływie pół godziny moja cierpliwość się wyczerpała. Postanowiłam więc dojść do alei i wziąć taksówkę. Tuż przed skrzyżowaniem z aleją 3 Maja minęła mnie „9”. Jechała z blisko 40 -minutowym opóźnieniem. W autobusie zobaczyłam jednego pasażera. Chciałabym wiedzieć, dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Dlaczego przewoźnik tak skutecznie zniechęca pasażerów do korzystania ze swych usług? Przynajmniej ja, po tym przykrym doświadczeniu, nie zatrzymam się już na przystanku MPK.

W odpowiedzi na interwencję pasażerki otrzymaliśmy z MPK następującą odpowiedź:
"...-Kierowca obsługujący kurs autobusu linii nr 9 (16.05 odjazd ze szpitala), nie miał możliwości jego punktualnego wykonania z powodu zablokowania pętli autobusowej przy szpitalu przez samochody osobowe –wyjaśnia dyrektor MPK, Janusz Tomasik. Kierowca zgłosił problem na policję i dopiero po godzinie 16.30 przejazd został odblokowany. Konsekwencją tego faktu było opóźnienie autobusu w dalszej części trasy. W ostatnim czasie są to bardzo częste przypadki. Na parkingu obok szpitala kierowcy samochodów osobowych nie stosują się do znaków drogowych, czasami całkowicie blokując przejazd autobusom komunikacji miejskiej. Pasażerkę, którą spotkały niedogodności z punktualnym kursowaniem naszego autobusu, bardzo przepraszamy i na pewno dołożymy wszelkich starań, by podobne przypadki nie miały miejsca. Problem blokowania pętli i zatok autobusowych jest dla naszych kierowców bardzo poważnym utrudnieniem. Szpital, Huta Ostrowiec brama nr 3, to te pętle, gdzie często kierowcy autobusów są zmuszeni ze względu na brak przejazdu na długie oczekiwanie, a pasażerowie oczekujący na dalszych przystankach są zdezorientowani i zdenerwowani tym, że autobus jeszcze nie przyjechał. Kierowcy innych pojazdów ignorują znaki drogowe, tym samym utrudniając punktualne kursowanie oraz stwarzając zagrożenie dla korzystających z naszych usług pasażerów. Taki sam problem istnieje w zatokach autobusowych: ul. 11 Listopada przy Modeksie (po obu stronach), ul. Iłżecka przy sklepie Media Expert, ul. Sienkiewicza przy sklepie Żabka (po obu stronach), ul. Traugutta przy ul. Łącznej (po obu stronach) oraz przy ul. Żabiej przy PKS. Ci, którzy zatrzymują swoje pojazdy w tych miejscach, nie zastanawiają się nad tym, że z tych miejsc korzystają inne osoby, a wystarczyłoby tylko zatrzymać pojazd kilka metrów dalej i zrobić więcej kroków, ale po co?..."
PS. Opisana sytuacja wykazała nie tylko bezmyślność właścicieli pojazdów blokujących wyjazdy z pętli autobusowych, ale też i bezradność przewoźnika. Przedłużające się interwencje i oczekiwanie na odblokowanie autobusu, naraziło pasażerkę (a być może i innych oczekujących wówczas na „dziewiątkę”) na uciążliwości, których nie da się zrekompensować.