Poniedziałek, 21. maja 2012

Ostatnia aktualizacja14:44:08

Gorący temat
Prawo Interwencje Kłopotliwa segregacja śmieci?

Kłopotliwa segregacja śmieci?

Email Drukuj PDF

Z nietypową sprawą zwróciła się do nas mieszkanka jednego z ostrowieckich osiedli domków jednorodzinnych. -Systematycznie segreguję śmieci –mówi czytelniczka. –Osobno pakuję butelki, szkło, papier oraz tworzywo. Firma, z którą mam podpisaną umowę na wywóz odpadów, ostatnio nie chce, poza butelkami PET zabierać posegregowanych śmieci. Głównie chodzi mi o opakowania po jogurtach, śmietanach i innych płynach, które myję i składam osobno. Jednak pracownicy firmy nakazali mi wrzucanie tych śmieci razem, do odpadów komunalnych. Za każdym razem dochodzi pomiędzy mną, a pracownikami firmy do przepychanek.

Skontaktowałam się z inną firmą zajmującą się odpadami, powiedziono mi, abym wrzucała posegregowane śmieci do osiedlowych pojemników usytuowanych przy blokach. Trudno mi sobie wyobrazić, abym jeździła ze śmieciami po całym mieście i szukała pojemników. Poza tym, co by powiedzieli mieszkańcy osiedla , jakby zauważyli, że podrzucam im odpady. Zastanawiam się więc, jaki sens ma ich segregowanie?

Zapytaliśmy o to szefa firmy zajmującej się odbieraniem odpadów od mieszkańców.
-Odchodzimy od przyjmowania opakowań po jogurcie czy śmietanie, gdyż większość mieszkańców ich nie myje –usłyszeliśmy w firmie „Medax”. –Nietrudno sobie wyobrazić, co dzieje się z takimi odpadami składowanymi podczas lata. Ponadto nie ma na to zbytu. Oczywiście, kiedy opakowania są umyte, wówczas pracownicy firmy je odbierają od mieszkańców. Ale trudno też wymagać od nich, aby sprawdzali czy tak faktycznie jest.
Zwróciliśmy się do innej firmy, zajmującej się wywozem odpadów z terenu miasta. Jak nas poinformowano, nie ma tam problemu z odbiorem tego rodzaju śmieci, pod warunkiem, że są czyste.
Nie ma wątpliwości, co do tego, że segregacja odpadów jest jak najbardziej pożądana, a proekologiczne postawy zasługują na uznanie. Niestety, nie wszystkim zależy na ochronie otaczającej nas natury.