Poniedziałek, 21. maja 2012

Ostatnia aktualizacja14:44:08

Gorący temat

My i markety

Email Drukuj PDF

O tym, że jednym z ulubionych zajęć mieszkańców Ostrowca są wizyty w marketach, nie trzeba nikogo przekonywać. Czasem promocyjna cena w książeczce z ofertą sieci sprawia, że potrafimy przenieść się w mgnieniu oka z jednego krańca miasta na drugi. Nie ma tygodnia, aby po takich wizytach nie pojawiały się na naszej skrzynce mailowej, czy podczas codziennych dyżurów redakcyjnych relacje osób, które chcą podzielić się tym, co spotkało ich w markecie.

Cena wcale nie promocyjna
Nasz czytelnik przyniósł do nas opakowania z cenami produktów, które zostały ze względu na termin ważności wystawione do sprzedaży po cenie specjalnej. Okazuje się, że wyższej niż cena pełnowartościowego produktu. Jak to możliwe -spytaliśmy dział prasowy Tesco Polska. Nie odpowiemy, bo centrala sieci nie znalazła czasu na ustosunkowanie się do naszego zapytania.
Potraktowali mnie, jak potencjalnego złodzieja
Jedna z naszych czytelniczek skarżyła się na procedurę w jednym ze sklepów sieci Carrefour, gdzie to podobno ochrona po sprawdzeniu zawartości torebki, każe przejść przez bramkę, na oczach pozostałych klientów. Inny klient z kolei uważa, że ochrona dość często typuje nietrafnie, przypadkowe osoby, podejrzewając je o ewentualną kradzież produktów sklepowych, poddając następnie „rewizji”.
Tutaj dziękujemy Dyrektor ds. PR i Komunikacji Zewnętrznej Carrefour Polska, Marii Cieślikowskiej, za szczegółowe wyjaśnienia.
-Chcielibyśmy wyjaśnić, że w przypadku, gdy dojdzie do uaktywnienia bramki lub kiedy pracownicy ochrony otrzymują sygnał o podejrzeniu kradzieży na podstawie monitoringu, do podstawowych ich obowiązków należy wyjaśnienie takiej sytuacji -słyszymy. Pracownicy ochrony mają prawo dokonać rutynowego sprawdzenia za pomocą szukacza ręcznego, aby ustalić, który z artykułów uruchomił alarm. Mogą oni również poprosić klienta o wyłożenie zakupionych produktów, które są następnie sprawdzane z paragonem. Klient może odmówić poddania się kontroli i okazania zakupionych towarów, ale w takim przypadku ochrona jest zobowiązana do wezwania policji w celu dalszego wyjaśnienia sytuacji.
Jak się dowiadujemy, stan techniczny bramek w sklepie w Ostrowcu Św. jest regularnie sprawdzany, może się jednak zdarzyć, że system zostaje aktywowany przez jakiś przedmiot, który posiada przy sobie klient.
-Oczywiście również w takiej sytuacji pracownicy ochrony zobowiązani są do sprawdzenia co spowodowało uruchomienie bramki. Niemniej jednak pragniemy przeprosić za dyskomfort i niedogodności wszystkich klientów, którzy zostali poddani kontroli z powodu nieuzasadnionego uruchomienia się bramki -mówi dyrektor Maria Cieślikowska.
To tyle sensacji marketowych naszych czytelników. Na kolejne czekamy pod adresem mailowym ostrowiecka@ostrowiecka. pl lub codziennie podczas dyżurów redakcyjnych od 8 do 16 w naszej redakcji.