Mieszkańcy bloku 111 na os. Rosochy oraz pobliskich domów jednorodzinnych przy ul. Sikorskiego, wyrazili swój głośny sprzeciw wobec planów Spółdzielni Mieszkaniowej „Krzemionki”, polegających na wybudowaniu 49 garaży. Wszystko zaczęło się w czerwcu ubiegłego roku, kiedy to jeden z mieszkańców wystosował do Spółdzielni „Krzemionki” oraz do Urzędu Miasta pismo z prośbą o odstąpienie od budowy garaży z placem manewrowym i drogą dojazdową w planowanym miejscu. Jako powód podano niefortunną lokalizację.
SM „Krzemionki” dodatkowo poinformowana została przez Urząd Miasta o sprzeciwie mieszkańców osiedla, jednak podtrzymała ona zamiar realizacji planowanej inwestycji zgodnie z przedłożoną koncepcją. Kolejnym krokiem było wystosowanie pisma z protestem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach. Kolegium skargę uznało i znów odesłało sprawę do rozpatrzenia przez Prezydenta Miasta.
Za ciosem poszli niezadowoleni mieszkańcy i swój apel skierowali do władz miasta wraz z podpisami blisko czterdziestu osób mieszkających w pobliżu planowanej inwestycji.
-Tak duże skupisko garaży graniczących z posesjami przy ul. Sikorskiego oraz blokiem 111 na os. Rosochy, narazi nas na ogromne uciążliwości, wynikające z ustawicznego ruchu pojazdów, emisji spalin oraz hałasu i uniemożliwi nam normalne funkcjonowanie -skarżą się mieszkańcy w piśmie skierowanym do prezydenta.
Ich zdaniem inwestycja polegająca na budowie 49 garaży wraz z placem manewrowym i drogą wewnętrzną zakłóci także uroki terenu, który stanowi dla nich miejsce rekreacji.
-Wykorzystamy wszelkie możliwości, aby nie dopuścić do realizacji inwestycji, która godzi w nasze dobro i narusza nasze prawo do życia w godnych warunkach -piszą dalej mieszkańcy.
Spółdzielnia „Krzemionki” uporczywie obstaje przy realizacji tej inwestycji, nie licząc się absolutnie z naszym interesem, jako mieszkańców osiedla.
-Spółdzielnia nie będzie komentowała sprawy dotyczącej zamiaru budowy garaży na os. Rosochy, z uwagi na toczące się postępowanie administracyjne, które określi, czy zamierzenie jest zgodne z przepisami - słyszymy w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej „Krzemionki”. Budowa garaży jest korzystna zarówno dla osób korzystających z garaży, jak i pozostałych mieszkańców. W gęstej zabudowie osiedlowej zaczyna brakować już miejsc na nowe zatoczki postojowe. Wybudowanie zespołu garaży, to prawie jak wybudowanie parkingu na osiedlu.
Kilkanaście lub kilkadziesiąt samochodów przestaje parkować na zatoczkach i uliczkach przy budynkach. Zwalnia się miejsce dla innych. Szereg przykładów – choćby istniejące kompleksy garaży na prywatnych posesjach w zwartej zabudowie mieszkaniowej przy ulicach: Sikorskiego, Ogrodowej i Słonecznej, świadczy o tym, że garaże nie są uciążliwe dla otoczenia. To nie garaże, a auta wydzielają spaliny. Garaże tłumią hałas silników i rozprzestrzenianie się spalin i pod tym względem są rozwiązaniem bardziej korzystnym dla otoczenia,
niż budowa parkingów. Trwa więc walka na argumenty. Sprawę na pewno będziemy śledzić i relacjonować na naszych łamach.
Za ciosem poszli niezadowoleni mieszkańcy i swój apel skierowali do władz miasta wraz z podpisami blisko czterdziestu osób mieszkających w pobliżu planowanej inwestycji.
-Tak duże skupisko garaży graniczących z posesjami przy ul. Sikorskiego oraz blokiem 111 na os. Rosochy, narazi nas na ogromne uciążliwości, wynikające z ustawicznego ruchu pojazdów, emisji spalin oraz hałasu i uniemożliwi nam normalne funkcjonowanie -skarżą się mieszkańcy w piśmie skierowanym do prezydenta.
Ich zdaniem inwestycja polegająca na budowie 49 garaży wraz z placem manewrowym i drogą wewnętrzną zakłóci także uroki terenu, który stanowi dla nich miejsce rekreacji.
-Wykorzystamy wszelkie możliwości, aby nie dopuścić do realizacji inwestycji, która godzi w nasze dobro i narusza nasze prawo do życia w godnych warunkach -piszą dalej mieszkańcy.
Spółdzielnia „Krzemionki” uporczywie obstaje przy realizacji tej inwestycji, nie licząc się absolutnie z naszym interesem, jako mieszkańców osiedla.
-Spółdzielnia nie będzie komentowała sprawy dotyczącej zamiaru budowy garaży na os. Rosochy, z uwagi na toczące się postępowanie administracyjne, które określi, czy zamierzenie jest zgodne z przepisami - słyszymy w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej „Krzemionki”. Budowa garaży jest korzystna zarówno dla osób korzystających z garaży, jak i pozostałych mieszkańców. W gęstej zabudowie osiedlowej zaczyna brakować już miejsc na nowe zatoczki postojowe. Wybudowanie zespołu garaży, to prawie jak wybudowanie parkingu na osiedlu.
Kilkanaście lub kilkadziesiąt samochodów przestaje parkować na zatoczkach i uliczkach przy budynkach. Zwalnia się miejsce dla innych. Szereg przykładów – choćby istniejące kompleksy garaży na prywatnych posesjach w zwartej zabudowie mieszkaniowej przy ulicach: Sikorskiego, Ogrodowej i Słonecznej, świadczy o tym, że garaże nie są uciążliwe dla otoczenia. To nie garaże, a auta wydzielają spaliny. Garaże tłumią hałas silników i rozprzestrzenianie się spalin i pod tym względem są rozwiązaniem bardziej korzystnym dla otoczenia,
niż budowa parkingów. Trwa więc walka na argumenty. Sprawę na pewno będziemy śledzić i relacjonować na naszych łamach.
















