Mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego zamierza skarżyć swój kraj do Trybunału w Strasburgu. Twierdzi, że Skargę na Państwo Polskie złożył formalnie dnia 22 lipca 2009 r. Zaczęło się od ogłoszenia w „Gazecie Wyborczej”, w której jedna z firm podała, że poszukuje Inżyniera Serwisu w wieku do 40 lat.
-Zgodnie z polskim i europejskim prawem ogłoszenie takiej treści jest łamaniem prawa z powodu dyskryminacji ze względu na wiek i jest karalne –twierdzi Zbigniew G. Po złożeniu mojej oferty i wysokich kwalifikacji jako Inżynier Serwisu pracy tej nie dostałem ze względu na 49 -letni wiek.
O sprawie tej ostrowczanin powiadomił Prokuraturę.
-Pismem dnia 26 listopada 2008 r. powiadomiono mnie, że nie podejmą śledztwa –mówi Zbigniew G. Tym samym zlekceważono fakt dyskryminacji przez firmę warszawską. Zgodnie z polskim prawem odwołałem się od decyzji Prokuratury do Sądu, który dnia 3 lutego 2009 r. podtrzymał decyzję Prokuratury i nie podjął śledztwa w sprawie dyskryminacji przez firmę warszawską i wydał decyzję na moją niekorzyść, nie pisząc nic o łamaniu art. 32 Konstytucji RP i przepisów Unii Europejskiej dotyczących dyskryminacji. Z tego powodu oskarżam polski Wymiar Sprawiedliwości, a więc Polskie Państwo, iż nie
wydało wyroku w sprawie o dyskryminację mojej osoby z powodu wieku. Dodatkowo oskarżam Polskie Państwo i jego Wymiar Sprawiedliwości o uniemożliwienie mi sprawiedliwego procesu zgodnie z prawem polskim i unijnym zabraniającym wszelkiej formy dyskryminacji, w tym ze względu na wiek i lekceważenie sprawy dyskryminacji.
Ostrowczanin zażądał od Państwa Polskiego zadośćuczynienia i satysfakcji finansowej w kwocie 299 tys. euro odszkodowania. Jego zdaniem to suma znacznie mniejsza od tej, jaką mógłby zarobić pracując w firmie jako Inżynier Serwisu.
Nie będziemy w tym momencie przesądzać losów tej sprawy. Wypada wszakże zauważyć, że Kodeks pracy, mówiąc o zasadzie równego traktowania, ma na myśli pracowników. Osoba bezrobotna starająca się o pracę, pracownikiem nie jest. Zatem droga sądowa, oczywiście przed sądem pracy, jest w takim przypadku raczej mało prawdopodobna. Trudno też dopatrywać się uchybień w decyzji prokuratorskiej, potwierdzonej przez sąd.
O sprawie tej ostrowczanin powiadomił Prokuraturę.
-Pismem dnia 26 listopada 2008 r. powiadomiono mnie, że nie podejmą śledztwa –mówi Zbigniew G. Tym samym zlekceważono fakt dyskryminacji przez firmę warszawską. Zgodnie z polskim prawem odwołałem się od decyzji Prokuratury do Sądu, który dnia 3 lutego 2009 r. podtrzymał decyzję Prokuratury i nie podjął śledztwa w sprawie dyskryminacji przez firmę warszawską i wydał decyzję na moją niekorzyść, nie pisząc nic o łamaniu art. 32 Konstytucji RP i przepisów Unii Europejskiej dotyczących dyskryminacji. Z tego powodu oskarżam polski Wymiar Sprawiedliwości, a więc Polskie Państwo, iż nie
wydało wyroku w sprawie o dyskryminację mojej osoby z powodu wieku. Dodatkowo oskarżam Polskie Państwo i jego Wymiar Sprawiedliwości o uniemożliwienie mi sprawiedliwego procesu zgodnie z prawem polskim i unijnym zabraniającym wszelkiej formy dyskryminacji, w tym ze względu na wiek i lekceważenie sprawy dyskryminacji.
Ostrowczanin zażądał od Państwa Polskiego zadośćuczynienia i satysfakcji finansowej w kwocie 299 tys. euro odszkodowania. Jego zdaniem to suma znacznie mniejsza od tej, jaką mógłby zarobić pracując w firmie jako Inżynier Serwisu.
Nie będziemy w tym momencie przesądzać losów tej sprawy. Wypada wszakże zauważyć, że Kodeks pracy, mówiąc o zasadzie równego traktowania, ma na myśli pracowników. Osoba bezrobotna starająca się o pracę, pracownikiem nie jest. Zatem droga sądowa, oczywiście przed sądem pracy, jest w takim przypadku raczej mało prawdopodobna. Trudno też dopatrywać się uchybień w decyzji prokuratorskiej, potwierdzonej przez sąd.




















