Na ostatniej rozprawie, dotyczącej profanacji na cmentarzu w Szewnie, doszło do konfrontacji zeznań. Przed obliczem sądu, prokuratora i dziennikarza współoskarżeni zarzucali sobie kłamstwo. Profanacja cmentarza w Szewnie odbiła się szerokim echem w społeczeństwie. Wszyscy zastanawiali się, w jakim celu ktoś uszkodził piętnaście grobowców. Mało tego sprawcy otwierali trumny i zaglądali do środka. Groby zostały uszkodzone siłą ludzkich mięśni, bo nie widać było użycia jakichkolwiek narzędzi.
Ostrowiecka policja stosunkowo szybko zatrzymała dwóch mieszkańców powiatu ostrowieckiego, 17 -letniego Alberta S. i 19 -letniego Patryka K., którzy przyznali się zarzucanych im czynów.
Wobec zatrzymanych zastosowane zostały przez prokuratora środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości po 1.500 złotych i dozoru policyjnego. Niedługo po tym policja ujęła trzeciego z mężczyzn - Michała B.
Postępowanie prokuratorskie było prowadzone z art. 262 Kodeksu karnego. Według par. 1, „kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Par. 2: „kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Proces przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się w dniu 25 stycznia 2010 r. Według aktu oskarżenia, trzej młodzi ludzie uszkodzili w sumie 15 grobów, znieważyli też i ograbili ludzkie zwłoki. Na ostatniej rozprawie jeden ze współoskarżonych - już w obecności psychologa - potwierdził, że wspólnie z kolegami udał się na cmentarz w celu znalezienia w grobach wartościowych przedmiotów.
-Miałem wówczas problemy z dziewczyną, którą ojciec wyrzucił z domu -stwierdził na sali sądowej. Wspólnie z kolegami chciałem zdobyć pieniądze, aby wynająć dla nas jakieś mieszkanie. Dlatego na cmentarzu otwieraliśmy tak dużo grobowców. Przestaliśmy dopiero po znalezieniu złotej obrączki.
Słów tych wysłuchała z dużym zainteresowaniem psycholog Krystyna Sendrowicz, która na zamówienie sądu opracuje opinię. Jak już podaliśmy, świadek powiedział przed sądem, że w tamtym okresie zażywał narkotyki, miał też próbę samobójczą. Chcąc wyjaśnić sprzeczności w zeznaniach sąd zarządził konfrontację.
-Nie działałem z chęci osiągnięcia zysku -powiedział Patryk K. Pozostaję na utrzymaniu rodziców i nie potrzebuję dodatkowych pieniędzy. Był to żart dokonany pod wpływem alkoholu, za który jest mi wstyd. Patryk K. dodał, że jego kolega kłamie.
-Umówiliśmy się, że pójdziemy okraść groby -odpowiedział współoskarżony. Nie wiem dlaczego Patryk zarzuca mi kłamstwo?
Albert S. również wypierał się przed sądem działania z chęci zysku.
-Chcieliśmy zobaczyć rozkładające się ludzkie zwłoki -powiedział. Znalezioną obrączkę ukryliśmy na łące. Nie wiem co się z nią stało, ktoś ją musiał ukraść.
-Trzeba mieć odwagę powiedzieć dzisiaj prawdę -oponował współoskarżony. Poszliśmy tam szukać wartościowych rzeczy. Ja potrzebowałem pieniędzy na wynajem mieszkania, a kolega marzył o wyjeździe na Majorkę.
-Kolega kłamie -powiedział Albert S. Z tą Majorką to bzdura. Przed zamknięciem rozprawy obrońca Patryka K. poprosił sąd o zaprotokołowanie, że jego klient wpłacił na rzecz pokrzywdzonych, tj. dwie rodziny opiekujące się grobami, połowę żądanej przez nie kwoty. Pozostali oskarżeni takiego gestu jeszcze nie wykonali.
Kolejna rozprawa w czerwcu.
Wobec zatrzymanych zastosowane zostały przez prokuratora środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości po 1.500 złotych i dozoru policyjnego. Niedługo po tym policja ujęła trzeciego z mężczyzn - Michała B.
Postępowanie prokuratorskie było prowadzone z art. 262 Kodeksu karnego. Według par. 1, „kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Par. 2: „kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Proces przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się w dniu 25 stycznia 2010 r. Według aktu oskarżenia, trzej młodzi ludzie uszkodzili w sumie 15 grobów, znieważyli też i ograbili ludzkie zwłoki. Na ostatniej rozprawie jeden ze współoskarżonych - już w obecności psychologa - potwierdził, że wspólnie z kolegami udał się na cmentarz w celu znalezienia w grobach wartościowych przedmiotów.
-Miałem wówczas problemy z dziewczyną, którą ojciec wyrzucił z domu -stwierdził na sali sądowej. Wspólnie z kolegami chciałem zdobyć pieniądze, aby wynająć dla nas jakieś mieszkanie. Dlatego na cmentarzu otwieraliśmy tak dużo grobowców. Przestaliśmy dopiero po znalezieniu złotej obrączki.
Słów tych wysłuchała z dużym zainteresowaniem psycholog Krystyna Sendrowicz, która na zamówienie sądu opracuje opinię. Jak już podaliśmy, świadek powiedział przed sądem, że w tamtym okresie zażywał narkotyki, miał też próbę samobójczą. Chcąc wyjaśnić sprzeczności w zeznaniach sąd zarządził konfrontację.
-Nie działałem z chęci osiągnięcia zysku -powiedział Patryk K. Pozostaję na utrzymaniu rodziców i nie potrzebuję dodatkowych pieniędzy. Był to żart dokonany pod wpływem alkoholu, za który jest mi wstyd. Patryk K. dodał, że jego kolega kłamie.
-Umówiliśmy się, że pójdziemy okraść groby -odpowiedział współoskarżony. Nie wiem dlaczego Patryk zarzuca mi kłamstwo?
Albert S. również wypierał się przed sądem działania z chęci zysku.
-Chcieliśmy zobaczyć rozkładające się ludzkie zwłoki -powiedział. Znalezioną obrączkę ukryliśmy na łące. Nie wiem co się z nią stało, ktoś ją musiał ukraść.
-Trzeba mieć odwagę powiedzieć dzisiaj prawdę -oponował współoskarżony. Poszliśmy tam szukać wartościowych rzeczy. Ja potrzebowałem pieniędzy na wynajem mieszkania, a kolega marzył o wyjeździe na Majorkę.
-Kolega kłamie -powiedział Albert S. Z tą Majorką to bzdura. Przed zamknięciem rozprawy obrońca Patryka K. poprosił sąd o zaprotokołowanie, że jego klient wpłacił na rzecz pokrzywdzonych, tj. dwie rodziny opiekujące się grobami, połowę żądanej przez nie kwoty. Pozostali oskarżeni takiego gestu jeszcze nie wykonali.
Kolejna rozprawa w czerwcu.



















