Niedziela, 5. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja06:41:21

Gorący temat
Prawo Pod paragrafem Lekarze umywają ręce

Lekarze umywają ręce

Email Drukuj PDF

Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Muszynie, aż sześciu pracowników medycznych przez swoje błędy i zaniechania w sposób nieumyślny naraziło 12 -letniego Kamila z Ostrowca Świętokrzyskiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

-Zarzuty z art. 160 par. 3 Kodeksu karnego usłyszało już pięciu lekarzy i były dyrektor pogotowia w Nowym Sączu -mówi prokurator rejonowy w Muszynie, Ludwik Huzior. Przepis ten stanowi, że za nieumyślne narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Lekarze są nadal zatrudnieni w szpitalu w Krynicy, natomiast szósty podejrzany jest byłym dyrektorem pogotowia w Nowym Sączu.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 15 lipca 2008 r. na terenie ośrodka wypoczynkowego w Szczawniku koło Muszyny. 12 -letni Kamil został przygnieciony na boisku przez bramkę, na której się huśtał. Chłopiec z obrażeniami klatki piersiowej trafił najpierw do szpitala w Krynicy, skąd po dwóch godzinach wysłano go do szpitala w Nowym Sączu. Po drodze przenoszono dziecko jeszcze do innej karetki, wysłanej z nowosądeckiego szpitala. Po dotarciu do szpitala próbowano reanimować Kamila, ale nadaremno. Chłopiec umarł w czwartej godzinie od wypadku, natomiast transport
lotniczy do szpitala w Krakowie, gdzie prawdopodobnie uratowano by mu życie, trwałby 120 minut. Nikt jednak nie wezwał śmigłowca.
-Stawiając zarzuty prokuratura opierała się na opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej, którzy wykazali, że w szpitalu w Krynicy doszło do nieprawidłowości i zaniedbań w diagnozowaniu, co opóźniło ratowanie chłopca -dodaje prokurator L. Huzior. Podejrzani nie przyznają się do popełnienia zarzucanych im czynów. Ich zdaniem opinia biegłych zawiera błędy merytoryczne. Twierdzą, że w szpitalu w Krynicy nie można wykonywać zabiegów ratujących życie, bo te powinny przeprowadzać wyspecjalizowane jednostki. Złożyli wnioski dowodowe, które obecnie są rozpatrywane. Postępowanie trwa.