Poniedziałek, 21. maja 2012

Ostatnia aktualizacja14:44:08

Gorący temat
Prawo Pod paragrafem Prokuratura oskarżyła pięciu lekarzy z Muszyny

Prokuratura oskarżyła pięciu lekarzy z Muszyny

Email Drukuj PDF

Prokuratura Rejonowa w Muszynie oskarżyła pięciu lekarzy  z Muszyny, którym zarzuca nieumyślne narażenie 12 -letniego Kamila z Ostrowca Świętokrzyskiego na niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia. Tym samym toczące się od blisko dwóch lat śledztwo, dobiegło końca.

Przypominamy, że Kamil poniósł śmierć w dniu 15 lipca 2008 r., po tym, jak podczas pobytu na kolonii w Szczawniku, na boisku piłkarskim przygniotła go metalowa bramka. Stało się to na oczach jego o dwa lata młodszego brata. Chłopcy grali z kolegami w piłkę i po każdym strzelonym golu wieszali się na przenośnej bramce. Wychowawca zwracał im uwagę, by tak nie robili. Kiedy jednak odszedł po lotki od badmintona, doszło do tragedii. Biegli powołani przez prokuraturę stwierdzili, że bramka była źle zamontowana i skonstruowana niezgodnie z normami. Jeśli zaś chodzi o przyczynę śmierci chłopca, to uznali, że było to stłuczenie serca. Kamil z obrażeniami klatki piersiowej trafił najpierw do szpitala w Krynicy, skąd po dwóch godzinach wysłano go do szpitala w Nowym Sączu. Po drodze przenoszono go jeszcze do innej karetki, wysłanej z nowosądeckiego szpitala. Po dotarciu do szpitala próbowano 12 -latka reanimować, ale nadaremno. Chłopiec zmarł w czwartej godzinie od wypadku, natomiast transport lotniczy do szpitala w Krakowie, gdzie prawdopodobnie uratowano
by mu życie, trwałby 120 minut. Nikt jednak nie wezwał śmigłowca.
Akt oskarżenia jest oparty o przepis art. 160 par. 3 Kodeksu karnego, który za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu, jeżeli sprawca działał nieumyślnie, nakazuje wymierzyć karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Objętych jest nim pięciu lekarzy: była dyrektor pogotowia ratunkowego, a także czterech lekarzy ze szpitala w Muszynie.
-Stawiając zarzuty prokuratura opierała się na opinii biegłych, którzy wykazali, że w szpitalu w Krynicy doszło do nieprawidłowości i zaniedbań w diagnozowaniu, co opóźniło ratowanie chłopca -mówi Prokurator Rejonowy w Muszynie, Ludwik Huzior. Błędne były również decyzje podczas samego leczenia. Podstawowy zarzut jest taki, że lekarze w Krynicy nie przeprowadzili zabiegu polegającego na odprowadzeniu płynów gromadzących się między mięśniem sercowym a osierdziem. Według biegłych, którzy wypowiadali się w tej sprawie, można go było wykonać w każdym szpitalu, bo polega na nakłuciu błon w okolicach serca.
Początkowo śledztwo toczyło się z art. 155 K.k., a więc o nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka. Kodeks przewiduje za ten czyn karę w postaci pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Biegli uznali jednak, że nie ma związku przyczynowo -skutkowego między zaniedbaniami lekarzy a śmiercią Kamila. Przy takich obrażeniach, nawet gdyby leczenie było prawidłowe, mógł nastąpić zgon chłopca.
-Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Muszynie przed świętami -zapewnia Prokurator Rejonowy, Ludwik Huzior. Jak już informowaliśmy, Prokuratura Rejonowa w Muszynie zdecydowała się wyłączyć ze śledztwa materiały dotyczące jednego z lekarzy do odrębnego postępowania. Chodzi o młodego lekarza, który z racji zajmowanego stanowiska nie mógł podejmować samodzielnych decyzji. Prokuratura prawdopodobnie umorzy toczące się przeciwko niemu postępowanie.