10 listopada 1980 r. po strajkach, a właściwie po zrywie polskiego społeczeństwa o charakterze ekonomiczno -politycznym, władza komunistyczna w warszawskim sądzie zarejestrowała Niezależny Sam. Zw. Zawod. ?Solidarność?. Na zryw społeczny niebagatelny wpływ miały żywiołowe strajki robotnicze w Lublinie -lipiec, a sierpień Stocznia Gdańska. Masowość wystąpień i sytuacja gospodarcza kraju zmusiły władze komunistyczne do rozmów i podpisania porozumienia. Gdańsk, Szczecin, Jastrzębie. ?Solidarność? w tym okresie była potężnym Ruchem Społecznym, bo do "S" przystąpiło ok.10 milionów osób.
Nazwę "Solidarność" zaproponował Karol Modzelewski. Autorem logo związku był Jerzy Janiszewski, student PWSP. Charakterystyczne litery nazwane solidarycą miały wyobrażać tłum strajkujących wspierających się wzajemnie podczas protestu. W dniu 12 lutego 1981 r. powołane zostało Tymczasowe Prezydium KKP w składzie: Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda, Ryszard Kalinowski, Zbigniew Bujak, Tadeusz Jedynak, Jan Rulewski, Andrzej Słowik, Stanislaw Wadołwoski. Rzecznikiem prasowym został Karol Modzelewski, a sekretarzem Andrzej Celiński. Związek ?S? przyjął strukturę terytorialno -zakładową i liczył 38 regionów. Solidarność, nie wysuwając jednoznacznych żądań, faktycznie sformułowała program wprowadzenia podstawowych zmian ustrojowych w Polsce. Dążyła do realizacji postulatów stosując różnorodne formy nacisku na władze państwowe - strajki okupacyjne, ostrzegawcze, negocjacje, propagandę (biuletyny wydawane przez Komisję Zakładowe które były poza zasięgiem cenzury). Duży konflikt ogólnokrajowy wolnych sobót. Pierwszy okres legalnego działania ?Solidarności? nazwano ?karnawałem wolności?.
Monopol propagandowy władzy skutecznie podważało kilkaset biuletynów związkowych rozpowszechnionych we wszystkich regionach oraz wydawany oficjalnie w 1981 r. w nakładzie 500 tys. ?Tygodnik Solidarność?. W marcu 1981 r. związek pokazał swoją siłę po prowokacji bydgoskiej ( jawne pobicie działaczy Solidarności min. J. Rulewskiego). W ich obronie w czterogodzinnym strajku ostrzegawczym stanął solidarnie cały kraj, co pokazało, jak ogromną siłę ma Solidarność. Plany osłabienia lub podzielenia Solidarności okazały się w latach 1980 -81 mało realistyczne. Ich alternatywą było przygotowanie Stanu Wojennego, nad którym tajne prace przygotowawcze trwały niemal od podpisania Porozumień Sierpniowych. Od września 1980 kilkumilionowy związek był zarazem ruchem oporu o niemal ogólnonarodowym zasięgu. Był polską formą sprzeciwu i niezależności od komunizmu. Solidarność pertraktowała z władzami, ludzie pracy uzyskali reprezentacje, z którą władze się liczyły. Powstała legalna organizacja, będąca związkiem zawodowym, przedstawicielem społeczeństwa i opozycją tolerowaną przez władze z wahaniami i jak się okazało w obłudzie.
Ułomna tolerancja ze strony władz trwała nieco ponad rok. Badacze próbują odnaleźć właściwe terminy dla opisu pierwszej Solidarności. Był to ruch społeczny, rewolucja, a może nawet powstanie narodowe. Jak się jednak wydaje, fenomen Solidarności lepiej oddaje słowo nadzieja. Nadzieja, która jednoczyła miliony ludzi. Nadzieja, która pozwoliła wierzyć, że możliwa jest zmiana na lepsze.
Nadzieją, która wyzwoliła niezwykły entuzjazm i chęć do działania na rzecz wspólnego dobra. Nadzieja, która czyniła nas lepszymi, niż w rzeczywistości jesteśmy. Nadzieja, którą zamordowano w 13.12.1981 r., która, niestety, nigdy już się nie odrodziła. Solidarność dała się zaskoczyć - zresztą nie prowadziła żadnych przygotowań do oporu fizycznego, zbrojnego:
była bezradna wobec użytych sil militarnych państwa. Mimo tak tragicznego końca Solidarność zapisała jedną z najpiękniejszych kart naszej narodowej historii.




















