-Ostatnio radni powiatowi akcentowali spadek liczby turystów odwiedzających Krzemionki. Jak ta frekwencja prezentuje się w ostatnich miesiącach?
-Jest prawdą, że okres przed końcem roku szkolnego należy do najbardziej intensywnych w ruchu turystycznym, ale w tym roku opady deszczu, a także powódź miały bezpośredni wpływ na liczbę odwiedzających Krzemionki. Część wycieczek odwołała wcześniej zaplanowane przyjazdy, a część, która na trasie miała zaplanowane zwiedzanie Sandomierza, zrezygnowała z przyjazdu do rezerwatu. Na pewno na niższą liczbę turystów nie miała wpływu nasza oferta, tym bardziej, że ekspozycja w kopalniach została wzbogacona.
-Wiemy już, że nowy budynek wystawienniczo – administracyjny zostanie wybudowany w nowym miejscu. Czy zmiany terminu jego wybudowania nie będą miały wpływu na udział Muzeum Historyczno – Archeologicznego w realizacji programu, dotyczącego świętokrzyskiego Szlaku Archeo-Geologicznego?
-Obecnie mamy ustalone warunki zabudowy, a nowa lokalizacja została zaakceptowana prze wojewódzkiego konserwatora zabytków. Działki zostały scalone i przekazane muzeum do dyspozycji. Dlatego muzeum może ubiegać się już o pozwolenie na budowę. Oczywiście, obecnie projektant konsultuje jeszcze z konserwatorem zabytków ostateczne rozstrzygnięcia. Po uzyskaniu tego uzgodnienia muzeum wystąpi o pozwolenie na budowę. To musi się stać już w najbliższym czasie, bo w przeciwnym razie będziemy musieli wycofać się z realizacji projektu. Termin jest już niesłychanie napięty. Mamy bowiem tylko rok na zakończenie inwestycji budowlanych.
-Czy przypadkiem, w kontekście właśnie budowy nowego pawilonu, nie ma pan konfliktu z wojewódzkim konserwatorem zabytków?
-Na pewno projektowany budynek będzie się gorzej prezentował w nowym miejscu, niż planowanym wcześniej. Dlatego do dziś zachodzę do głowy, co kierowało konserwatorem zabytków, aby tę decyzję o pierwotnej lokalizacji pawilonu zmienić. Twierdzenie, że byłby zlokalizowanym w bliskim sąsiedztwie pola eksploatacyjnego, nie przemawia do mnie, bowiem ruch turystyczny, który już od dziesięcioleci odbywa się w tym samym miejscu, nie spowodował zagrożenia dla kopalń. Dlatego z mojego i nie tylko mojego punktu widzenia postawienie nowego pawilonu w miejsce starego jest najbardziej zasadne. Wskazywały na racjonalność takiego rozwiązania gremia naukowe i to od wielu, wielu lat. Zresztą, na usytuowanie nowego budynku w miejscu starego wskazywał także plan ochrony, który akceptowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. To ona wszak opracowała plan ochrony rezerwatu z określeniem miejsc na mapie, w których mogą być prowadzone roboty budowlane. Konserwator zabytków był także w przeszłości członkiem sądu konkursowego, który wyłaniał koncepcję architektoniczną Krzemionek i nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, co do lokalizacji nowego pawilonu wystawienniczego i administracyjnego.
-No tak, ale archeolodzy z PAN wręcz mówią, że na terenie rezerwatu nie powinny być prowadzone jakiekolwiek prace budowlane…
-Stanowisko Komitetu Nauk Pra- i Protohistorycznych PAN nie odnosiło się do lokalizacji nowego budynku, choć już pod koniec lat dziewięćdziesiątych komitet mówił o konieczności jego budowy, rozwoju nowoczesnej bazy archeologicznej i wskazywał miejsce, które później konserwatorowi wskazaliśmy do uzgodnienia. Zmiana decyzji konserwatora jest naprawdę niezrozumiała, tym bardziej, że przedłożyliśmy mu mapy, które już w 2007 roku zostały zatwierdzone.
-Tegoroczną nowością dla turystów są infokioski. Pańskim zdaniem, cieszą się one zainteresowaniem zwiedzających Krzemionki?
-Swoją rolę infokioski spełniają znakomicie. Stanowią pełny pakiet wiedzy na temat kopalni krzemienia, osadnictwa neolitycznego i epoki brązu. Korzystanie z infokiosków cieszy się sporym zainteresowaniem turystów, tym bardziej, że dane zawarte są w wersji dwujęzycznej. Program obsługujący infokioski zakłada możliwość rozszerzenia nie tylko danych o Krzemionkach, ale również oferty językowej, w której są przedstawiane.
-Dziękuję za rozmowę.
-Obecnie mamy ustalone warunki zabudowy, a nowa lokalizacja została zaakceptowana prze wojewódzkiego konserwatora zabytków. Działki zostały scalone i przekazane muzeum do dyspozycji. Dlatego muzeum może ubiegać się już o pozwolenie na budowę. Oczywiście, obecnie projektant konsultuje jeszcze z konserwatorem zabytków ostateczne rozstrzygnięcia. Po uzyskaniu tego uzgodnienia muzeum wystąpi o pozwolenie na budowę. To musi się stać już w najbliższym czasie, bo w przeciwnym razie będziemy musieli wycofać się z realizacji projektu. Termin jest już niesłychanie napięty. Mamy bowiem tylko rok na zakończenie inwestycji budowlanych.
-Czy przypadkiem, w kontekście właśnie budowy nowego pawilonu, nie ma pan konfliktu z wojewódzkim konserwatorem zabytków?
-Na pewno projektowany budynek będzie się gorzej prezentował w nowym miejscu, niż planowanym wcześniej. Dlatego do dziś zachodzę do głowy, co kierowało konserwatorem zabytków, aby tę decyzję o pierwotnej lokalizacji pawilonu zmienić. Twierdzenie, że byłby zlokalizowanym w bliskim sąsiedztwie pola eksploatacyjnego, nie przemawia do mnie, bowiem ruch turystyczny, który już od dziesięcioleci odbywa się w tym samym miejscu, nie spowodował zagrożenia dla kopalń. Dlatego z mojego i nie tylko mojego punktu widzenia postawienie nowego pawilonu w miejsce starego jest najbardziej zasadne. Wskazywały na racjonalność takiego rozwiązania gremia naukowe i to od wielu, wielu lat. Zresztą, na usytuowanie nowego budynku w miejscu starego wskazywał także plan ochrony, który akceptowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. To ona wszak opracowała plan ochrony rezerwatu z określeniem miejsc na mapie, w których mogą być prowadzone roboty budowlane. Konserwator zabytków był także w przeszłości członkiem sądu konkursowego, który wyłaniał koncepcję architektoniczną Krzemionek i nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, co do lokalizacji nowego pawilonu wystawienniczego i administracyjnego.
-No tak, ale archeolodzy z PAN wręcz mówią, że na terenie rezerwatu nie powinny być prowadzone jakiekolwiek prace budowlane…
-Stanowisko Komitetu Nauk Pra- i Protohistorycznych PAN nie odnosiło się do lokalizacji nowego budynku, choć już pod koniec lat dziewięćdziesiątych komitet mówił o konieczności jego budowy, rozwoju nowoczesnej bazy archeologicznej i wskazywał miejsce, które później konserwatorowi wskazaliśmy do uzgodnienia. Zmiana decyzji konserwatora jest naprawdę niezrozumiała, tym bardziej, że przedłożyliśmy mu mapy, które już w 2007 roku zostały zatwierdzone.
-Tegoroczną nowością dla turystów są infokioski. Pańskim zdaniem, cieszą się one zainteresowaniem zwiedzających Krzemionki?
-Swoją rolę infokioski spełniają znakomicie. Stanowią pełny pakiet wiedzy na temat kopalni krzemienia, osadnictwa neolitycznego i epoki brązu. Korzystanie z infokiosków cieszy się sporym zainteresowaniem turystów, tym bardziej, że dane zawarte są w wersji dwujęzycznej. Program obsługujący infokioski zakłada możliwość rozszerzenia nie tylko danych o Krzemionkach, ale również oferty językowej, w której są przedstawiane.
-Dziękuję za rozmowę.




















