Wiceprezes KSZO ds. boksu, Łukasz Dybiec jest zadowolony, że udało się w minioną sobotę w naszym mieście zorganizować kolejny mityng bokserski. Zainteresowanie widowni było duże, a nasi trenerzy – Eugeniusz Cioch, Wojciech Surowiec, Ireneusz Tracz - wykonali kawał solidnej roboty, by przygotować zawodników do walk.
-Nasi pięściarze prezentują się coraz lepiej i myślę, że będziemy z nich mieli w przyszłości wielką pociechę – mówi Łukasz Dybiec. – Mamy już trzy medale mistrzostw Polski, jesienią jedziemy po następne.
-Nie jest już żadną tajemnicą, że toczymy pewne rozmowy, dotyczące organizacji gali boksu zawodowego – mówi prezydent Ostrowca, Jarosław Wilczyński. –Chcemy, aby odbyła się z okazji oddania do użytku nowej hali widowiskowo – sportowej, a więc wiosną 2011 roku. Mam nadzieję, że pojawi się w niej komplet widzów. Chcemy, by to wydarzenie transmitowała telewizja i by stanowiło to wielką akcję promocyjną naszej hali i gminy.
Zdaniem prezydent, boks, który jest niezwykle medialnym i widowiskowym sportem, w naszym mieście rozwija się prawidłowo. Jeśli są odpowiedni ludzie w sporcie i wokół sportu, można wysuwać takie tezy.
J.Wilczyński ma tu na myśli Łukasza Dybca, który może być dumny wraz ze swymi kolegami z klubu ze swej kilkuletniej pracy. Pracy, która reaktywowała sekcję pięściarską w naszym mieście. O tym, jak boks jest popularny w Ostrowcu, niech świadczy fakt, że co turniej to nasi działacze dostawiają coraz większą liczbę krzesełek.
-Rozmawiamy z poważnymi firmami i menedżerami i ewentualne nazwiska, które mogą się pojawić na gali boksu zawodowego w naszym mieście, mogą być nie lada gratką dla kibiców – mówi Jarosław Wilczyński. –Mam nadzieję, że walki przyciągną do Ostrowca kibiców z całej Polski.
Co ciekawe, sekcja nawiązała już współpracę z trenerem Damiana Jonaka, Markiem Okroskowiczem, który zapowiedział współpracę z naszymi szkoleniowcami.
-Chciałbym wystąpić w tej gali, choć to dość odległy termin i nie wiem, jak potoczą się moje losy, kiedy będę walczył. Wiele też zależy od promotorów i przebiegu rozmów z nimi władz miasta.
-Zostając trenerem Damiana Jonaka, mimo iż wcześniej prowadziłem kadrę narodową juniorów, nie byłem nigdy tak popularny jak obecnie – mówi trener, M.Okroskowicz. –Chcę jednak powiedzieć, że mamy uzdolnioną pięściarską młodzież. Cieszę się, że w Ostrowcu szkolicie młodych adeptów szermierki na pięści. Boks amatorski zresztą zaczyna się nam odradzać. A jeśli on się rozwinie, będziemy mieli sukcesy w boksie zawodowym.
-Cieszy mnie tak liczna widownia podczas sobotniego mityngu – podkreśla kierownik sekcji pięściarskiej, Marian Kałuża. –Niegdyś w Ostrowcu na mecze pięściarskie przychodziło do dwóch tysięcy kibiców, a zawodnikom ciężko było przejść do ringu. Liczę na to, że przynajmniej raz na miesiąc będą się w przyszłości odbywały w naszym mieście pięściarskie zawody. Jeśli będą kibice tak liczni przychodzili na boks, to na pewno sekcja pozyska sponsorów.
-Nie jest już żadną tajemnicą, że toczymy pewne rozmowy, dotyczące organizacji gali boksu zawodowego – mówi prezydent Ostrowca, Jarosław Wilczyński. –Chcemy, aby odbyła się z okazji oddania do użytku nowej hali widowiskowo – sportowej, a więc wiosną 2011 roku. Mam nadzieję, że pojawi się w niej komplet widzów. Chcemy, by to wydarzenie transmitowała telewizja i by stanowiło to wielką akcję promocyjną naszej hali i gminy.
Zdaniem prezydent, boks, który jest niezwykle medialnym i widowiskowym sportem, w naszym mieście rozwija się prawidłowo. Jeśli są odpowiedni ludzie w sporcie i wokół sportu, można wysuwać takie tezy.
J.Wilczyński ma tu na myśli Łukasza Dybca, który może być dumny wraz ze swymi kolegami z klubu ze swej kilkuletniej pracy. Pracy, która reaktywowała sekcję pięściarską w naszym mieście. O tym, jak boks jest popularny w Ostrowcu, niech świadczy fakt, że co turniej to nasi działacze dostawiają coraz większą liczbę krzesełek.
-Rozmawiamy z poważnymi firmami i menedżerami i ewentualne nazwiska, które mogą się pojawić na gali boksu zawodowego w naszym mieście, mogą być nie lada gratką dla kibiców – mówi Jarosław Wilczyński. –Mam nadzieję, że walki przyciągną do Ostrowca kibiców z całej Polski.
Co ciekawe, sekcja nawiązała już współpracę z trenerem Damiana Jonaka, Markiem Okroskowiczem, który zapowiedział współpracę z naszymi szkoleniowcami.
-Chciałbym wystąpić w tej gali, choć to dość odległy termin i nie wiem, jak potoczą się moje losy, kiedy będę walczył. Wiele też zależy od promotorów i przebiegu rozmów z nimi władz miasta.
-Zostając trenerem Damiana Jonaka, mimo iż wcześniej prowadziłem kadrę narodową juniorów, nie byłem nigdy tak popularny jak obecnie – mówi trener, M.Okroskowicz. –Chcę jednak powiedzieć, że mamy uzdolnioną pięściarską młodzież. Cieszę się, że w Ostrowcu szkolicie młodych adeptów szermierki na pięści. Boks amatorski zresztą zaczyna się nam odradzać. A jeśli on się rozwinie, będziemy mieli sukcesy w boksie zawodowym.
-Cieszy mnie tak liczna widownia podczas sobotniego mityngu – podkreśla kierownik sekcji pięściarskiej, Marian Kałuża. –Niegdyś w Ostrowcu na mecze pięściarskie przychodziło do dwóch tysięcy kibiców, a zawodnikom ciężko było przejść do ringu. Liczę na to, że przynajmniej raz na miesiąc będą się w przyszłości odbywały w naszym mieście pięściarskie zawody. Jeśli będą kibice tak liczni przychodzili na boks, to na pewno sekcja pozyska sponsorów.













