Środa, 8. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja09:18:42

Gorący temat
Sport Inne Justyna pojedzie na mistrzostwa świata za własne pieniądze...

Justyna pojedzie na mistrzostwa świata za własne pieniądze...

W Zabrzu odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów w Kulturystyce i Fitness. Na scenie Hali Sportowej „Pogoń” w Zabrzu stanęli do walki o medale doskonale przygotowani, najlepsi w Polsce kulturyści i fitneski. Po raz drugi w historii na tej imprezie zaprezentowali się młodzi podopieczni trenera Grzegorza Kępy, zawodnicy ostrowieckiego Fitness Klubu „BLACK&WHITE”: Justyna Jedlikowska (uczennica ZS Nr 1) w fitness gimnastycznym, Kamil Rowiński w kulturystyce młodzików (do lat 16), Patryk Borek i Wiktor Król w kulturystyce juniorów młodszych (do 18 lat) oraz Rafał Kiełkiewicz w kulturystyce klasycznej juniorów do lat 21.

Zawody w fitness i kulturystyce rozpoczynają się od weryfikacji zawodniczek i zawodników. Podczas weryfikacji dokonywany jest pomiar wzrostu i wagi, jak również startujące osoby są wstępnie oceniane przez komisję sędziowską czy prezentują wystarczająco dobrą formę sportową aby wystąpić w zawodach głównych na scenie. Oczywiście, cała nasza grupa przeszła pozytywnie weryfikację sędziów.

-Jako pierwsza na scenie w rundzie 1, czyli układzie  gimnastycznym zaprezentowała się najbardziej doświadczona w naszej ekipie fitneska „BLACK & WHITE”, Justyna Jedlikowska – mówi trener, Grzegorz Kępa. - Justyna zaprezentowała układ z ME w Baia Mare, ale z pewnymi udoskonaleniami. Wykonała go praktycznie bezbłędnie z wszystkimi akcentami gimnastycznymi. Widać było wprawną rękę trenera akrobatyki z Kielc - Adama Makowskiego, z którym klub „BLACK & WHITE” rozpoczął współpracę od września tego roku. Zabrakło jedynie salta, nad którym Justyna usilnie pracuje i miejmy nadzieję, że pokaże je w niedalekiej przyszłości. Justyna, występująca jako bohaterka filmu Tomb Rider, podbiła serca publiczności – układ podobał się bardzo. W rundzie 2 czyli ocenie sylwetki Justyna prezentowała się najlepiej w całej stawce fitnessek i bez wątpienia wygrała ją.

-Nie mieliśmy wątpliwości, że powinna znaleźć się w finale. Nikt jednak wtedy nie wiedział, że nasza zawodniczka jest na czele całej stawki – opowiada trener, G.Kępa. -Tak więc do finału Justyna startowała z uprzywilejowanej pozycji, o czym jednak dowiedzieliśmy się, niestety, dopiero w komunikacie końcowym zawodów opublikowanym w Internecie i to już
po zawodach. Justyna prezentowała jeszcze lepszą, bardziej wyrzeźbioną sylwetkę niż dzień wcześniej, mimo to została oceniona dopiero na III miejscu i w klasyfikacji końcowej spadła aż na miejsce III.
Podczas dekoracji wszyscy z ekipy Black&White” cieszyli się z faktu zdobycia przez Justynę brązowego medalu MP.
-Jednak po obejrzeniu not sędziowskich nasze miny zrzedły, bo niemożliwością było aby ostatniej rundy Justyna nie wygrała – mówi trener Grzegorz Kępa. - Zderzyliśmy się po raz kolejny z polską rzeczywistością. Układy i układziki są jednak w każdej dyscyplinie. Już kiedyś podobnie przegrywaliśmy w wyciskaniu czy trójboju, kiedy nie mieliśmy swoich sędziów w gronie arbitrów tych dyscyplin. Teraz podobnie dzieje się z fitnessem i kulturystyką. Ktoś widocznie bardzo się przestraszył bardzo dobrze przygotowanej Justyny. My jednak nie damy za wygraną. W tej chwili jest przygotowywany oficjalny protest poparty nagraniami video i zdjęciami z zawodów. Warto dodać, że na Grand Prix Fitness Authority, które odbędzie się 22 listopada w Tarnobrzegu spośród juniorek organizatorzy zaprosili tylko Justynę Jedlikowską. To również o czymś świadczy… Dobrze, że Justyna dysponuje naprawdę mocnym charakterem i zapowiedziała, że odbierze złoty medal MP juniorek już za rok. Każda inna osoba po obejrzeniu wyników, zrezygnowałaby ze startów.
Trener G.Kępa mówi wprost, że w klubie wszyscy są sfrustrowani wynikiem, gdyż tylko pierwsze miejsce dawało Justynie przepustkę do kadry A na Mistrzostwa Świata Juniorek w Białymstoku.
-W tej chwili stoimy w martwym punkcie, gdyż Justyna znalazła się w kadrze B i o dziwo, musi zapłacić za start w tej imprezie jeszcze więcej niż za start zagraniczny. Zwracam się z gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli, ostrowieckich przedsiębiorców i firm o udzielenie wsparcia finansowego mojej podopiecznej. W innym przypadku cała tegoroczna praca, czyli przygotowania pod kątem startu w największej imprezie światowej spalą na panewce.