Każde mistrzostwa Polski w kolarstwie, to jedna wielka loteria. Konia z rzędem temu, kto bezbłędnie wytypuje ich zwycięzców. My rywalizacji najlepszych polskich kolarzy, w tym braci Piotra i Kamila Zielińskiego, przyglądaliśmy się na trasie mistrzostw w Dolsku, na Wielkopolsce.
Jako pierwszy z braci na trasę wyruszył Kamil. W jeździe na czas zajął 29 miejsce i przyznajemy, że liczyliśmy na lepszą postawę wychowanka PKS "COR". Nasz kolarz był jednak jednym z głównych bohaterów wyścigu ze startu wspólnego. Przez większość 175 -kilometrowego dystansu oglądaliśmy ucieczkę kilkunastu zawodników. Kamil był jednak zawsze w grupie pościgowej. Kiedy wydawało się, że wraz z innymi kolarzami uda mu się ?skasować? ucieczkę, kilku zawodników dokonało kontry i już dojechali do mety. Ostatecznie, to Michał Kwiatkowski z ekipy TKK Pacyfic MG Kvis Norda Toruń wygrał wyścig o mistrzostwo Polski w kategorii do lat 23. Drugie miejsce wywalczył Radosław Syrojć z Legii - Felt, a trzeci był jego klubowy kolega, Piotr Krajewski. Michał Kwiatkowski na metę 177-kilometrowego wyścigu wjechał razem z Radosławem Syrojcem, którego ograł na finiszu. Brązowy medal zdobył Krajewski, który przyjechał ze stratą 11 sekund. Tuż za podium finiszowali: Michał Podlaski z Mostostalu Puławy - strata 13 sekund, Jarosław Marycz z Viris Vigevano/Ziemia Darłowska - strata 17 sekund oraz Marcin Urbanowski z Legii - Felt ze stratą 37 sekund. Kamil Zieliński był 9 ze stratą 2,18 minuty.
-Ton rywalizacji nadawali kolarze z licznych kadrowo ekip - mówił na mecie Kamil. - My z Adrianem Honkiszem (kolega z grupy CCC Polsat Polkowice) byliśmy osamotnieni i pieczołowicie ?pilnowani? przez rywali. Robiliśmy, co mogliśmy i to 9 miejsce wcale nie jest takie złe.
Kamil został jednak powołany przez trenera kadry narodowej kolarzy Zbigniewa Piątka na rozpoczynające się 1 lipca w Belgii mistrzostwa Europy w kolarstwie szosowym.
W niedzielę w wyścigu elity startował Piotr Zieliński. Kolarze mieli do pokonania morderczy dystans 254 kilometrów, z których 95 km ścigali się na dystansie, a resztę na rundach. Od początku ton rywalizacji nadawała czwórka zawodników, którzy mieli nawet 19 minut przewagi. W tej grupie byli Artur Detko, Łukasz Bodnar, Michał Olejnik, Piotr Osiński. Przewaga zmniejszałą się stopniowo, ale dogoniona została dopiero na ostatniej rundzie. Po finiszu z peletonu wygrali koledzy z grupy Piotra - Krzysztof Jeżowski został mistrzem, a Tomasz Smoleń wicemistrzem. Brązowy medal przypadł Błażejowi Janiaczykowi z Mróz Action Uniqa.
-Na początku wyścigu uczestniczyłem w ucieczce, ale spasowałem, by peleton nie gonił dwóch kolarzy CCC Polsat. Na końcówce na półtorej kilometra przed udało mi się dociągnąć peleton do uciekinierów. Wiedziałem, że któryś z moich kolegów zakończy skuteczny finisz i tak było. Od początku nasza taktyka była prosta i polegała na dowiezieniu do mety naszych finiszowców - mówi Piotr Zieliński. -Cieszę się, że udało nam się osiągnąć postawione cele.
-Jestem zadowolony ze startu całego zespołu, a medale są zasługą wszystkich moich podopiecznych - mówił na mecie trener CCC Polsat, Piotr Wadecki.

















