Wtorek, 7. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja09:18:42

Gorący temat
Sport Lekkoatletyka Po łańcuchach, po lodowcu...

Po łańcuchach, po lodowcu...

Email Drukuj PDF

-Startowałem w Maratonie Górskim we Włoszech - informuje nas nasz świetny biegacz, Daniel Wosik. - Start do maratonu nastąpił z miejscowości Corteno Golgi i wiódł przez szczyty Gór Sant Antonio, następnie przez Przełęcz Passo sięgające 2642 m. n.p.m, Monte Sellero (2744 m. n.p.m.), Bivacco Davide (2645 m. n.p.m.), Sopresh 2500 (m. n.p.m.), Passo Sallina (2433 m. n.p.m.), a następnie z Passo Salina do mety wiódł już tylko 11 - kilometrowy zbieg! Meta maratonu była usytuowana w miasteczku Santicolo, położonym 3 km od Corteno Golgi.

Daniel na dystansie 42,2 km z sumą przewyższeń +2750m - 2800m z czasem 4:55:03 dobiegł do mety na 9 pozycji. Wygrał Hiszpan Hernandez przed Włochem Dapitem oraz przed Szkotem Saymondsem.
-Ten XV Międzynarodowy maraton zarazem był Mistrzostwami Włoch w maratonie wysokogórskim - mówi Daniel. -Początek wskazywał, że wszystko będzie po mojej myśli. Biegłem razem z Hiszpanem, na pierwszy szczyt z czasem 2:33 wbiegłem czwarty, ale później powoli traciłem siły. Trasa była jednakże niezwykle wymagająca, często niebezpieczna, czasem trzeba się było wspinać na łańcuchach a czasem biec po lodowcu - Mimo, iż start nastąpił o 7:15, to słońce strasznie dało się we znaki, a temperatura sięgała ponad 30 stopni Celsjusza. Bieganie we Włoszech jednak spodobało mi się do tego stopnia, że za rok powrócę na tę trasę!