Mimo bardzo dobrej postawy szczypiorniści KSZO przegrali w Krakowie z tamtejszym zespołem Kusy 21:25 (9:12).
Nasz zespół zagrał w składzie: Szewczyk - Mirecki (1 bramka), Kuc, Chmielewski, Kuc (9), Radowiecki (6), Gajewski (3), Cukierski (1), Walczak, Słoma, Sitkowski (1), Rogaliński, S. Szczych, Serwin.
- Rozegraliśmy całkiem niezłe spotkanie, jednak wynik znowu nie jest zadowalający. Cały czas płacimy frycowe i mamy nadzieję, że doczekamy się momentu, kiedy sytuacja się odwróci - mówił po meczu Tomasz Radowiecki, jeden z współtwórców odrodzonej piłki ręcznej w Ostrowcu.




















