Niedziela, 5. lutego 2012

Ostatnia aktualizacja06:41:21

Gorący temat
Sport Piłka wodna 90 urodziny pana Antoniego

90 urodziny pana Antoniego

Antoni Kierysz, jeden z najlepszych w historii sportowców KSZO obchodzi 90-lecie urodzin. Jubilat nadal jest w znakomitej, rzec by można olimpijskiej formie. W poniedziałek, 19 kwietnia młodsi koledzy, waterpoliści na pływalni Rawszczyzna przywitali go z kwiatami i życzeniami.

Mówią o nim jeden z „siedmiu wspaniałych” ostrowieckiego waterpolo. Tuż po wojnie, wspólnie z Mieczysławem Kieryszem, Józefem Rybkowskim, Bogusławem Ulem, Feliksem Okołowem, Janem Zakrzewskim, Zbigniewem Kawą zdobyli w wielkim stylu pierwszy dla Ostrowca tytuł Mistrza Polski w piłce wodnej. Kilka lat później jeszcze dwukrotnie sięgali po wicemistrzostwo kraju – o czym można przeczytać w pracy magisterskiej Stanisława Kołodzieja poświęconej historii piłki wodnej w Ostrowcu. Zdobywali medale na mistrzostwach kraju w pływaniu, grali w reprezentacji Polski w waterpolo. To oni zapoczątkowali wspaniały okres dla miasta w tych właśnie dyscyplinach. Później wychowywali pokolenia ostrowieckich pływaków i waterpolistów, działali w klubie. Na nich wzorowali się późniejsi olimpijczycy: Tracz i Pacelt i cała plejada mistrzów i reprezezentantów z Ostrowca.
Pan Antoni jest w tym gronie sportowcem wyjątkowym. Jak przystało na mistrza jest człowiekiem niezwykle skromnym i koleżeńskim. W ubiegłym tygodniu, gdy prosiliśmy go, aby opowiedział nam o swojej karierze i życiu, był naszą propozycją zażenowany:.
-Ktoś pomyśli, że się chwalę - mówi. Może będzie to źle odebrane? Nie wypada mówić o sobie. Zresztą pisaliście o mnie, gdy obchodziłem 80. urodziny. Po zakończeniu kariery, medalach i występach w reprezentacji skończył studia, pracował. Dla wielu późniejszych zawodników różnych sekcji KSZO jest wzorem pracowitości, skromności i kultury osobistej.
-Podobnie jak jego koledzy z tamtej drużyny – mógł osiągnąć w sporcie bardzo wiele - podkreślają późniejsi mistrzowie piłki wodnej z Ostrowca. Jego młodość przypadła akurat na lata II wojny światowej, okres bardzo trudny dla kraju i ludzi. Musiał przerwać na pewien czas karierę, wtedy nie było warunków do treningów i rozgrywania zawodów. Z dawnych kronik, wspomnień, wynika, że wielu ostrowieckich sportowców przerwało kariery. Walczyli o Ojczyznę, zapisali piękny rozdział w historii miasta. Jedni już nie mogli kontynuować swoich karier. Inni wrócili do ukochanego sportu i odnosili sukcesy.
Pana Antoniego można spotkać na ulicy lub w ogrodzie obok piętrowego budynku przy ulicy Teatralnej. Przez wiele lat po zakończeniu kariery był związany z KSZO. W ogóle to znakomitymi sportowcami byli też dwaj bracia pana Antoniego -Mieczysław i Zbigniew.
Każdy z tych ostrowieckich siedmiu wspaniałych był osobowością. Józef Rybkowski, mistrz Polski na dystansach 100 i 200 metrów, wielokrotny reprezentant kraju przysyłał do naszej redakcji kartki ze Stanów Zjednoczonych, gdzie wyjeżdżał do rodziny. Opowiadał nam o osiągnięciach swojego wnuczka. Legendarny Jan Zakrzewski najdłużej bronił bramki reprezentacji kraju. Wychował kolejnych naszych bramkarzy reprezentantów: Mieczysława Kielocha i Andrzeja Szeląga. Tysiące młodych ludzi uczył pływać na basenie przy ulicy Świętokrzyskiej. O każdym z tych powojennych mistrzów można by godzinami mówić i pisać.
Panu Antoniemu Kieryszowi życzymy stu lat życia w znakomitej formie.