W miniony weekend emocjonowaliśmy się rozgrywanymi w Szczecinie na krótkim, 25 – metrowym basenie, mistrzostwami Europy seniorów. Oczywiście naszą uwagę najbardziej skupiał start 16-letniej ostrowczanki, pływaczki KSZO Donaty Kilijańskiej, która rywalizowała na dystansach 800 i 400 metrów stylem dowolnym.
Ci wszyscy, którzy przyzwyczaili się do medali naszej sportsmenki, wietrzyli niespodziankę, że także i tym razem uda się wychowance naszego klubu wywalczyć miejsce na pudle, mogli czuć się nieco zawiedzeni. Ci wszyscy jednakże, którzy tak myśleli, na pewno nie analizowali wyników konkurentek na obu dystansach. Już przed mistrzostwami bowiem wiedzieliśmy, że marzenia o medalu są jakby na wyrost, gdyż nie były realne nawet, gdyby Donata pobiła swoje rekordy życiowe… Jak więc wypadła nasza zawodniczka w gronie seniorek?
Najpierw popłynęła na dystansie 800 metrów, który ukończyła z czasem 8.33,48 min. To wynik gorszy od jej rekordu życiowego i zarazem rekordu Polski juniorek o przeszło dwie sekundy. Donata uplasowała się na 13 pozycji. W drugim swym występie rywalizowała na dystansie 400 metrów stylem dowolnym. Wyścig na tym dystansie zakończyła z czasem 4.10.83 min., dokładnie o 0,46 s. Gorszym od jej rekordu życiowego. Ostatecznie w gronie 40 zawodniczek zajęła 24 miejsce.
W Szczecinie Donata Kilijańska zadebiutowała na tak poważnej imprezie sportowej w gronie seniorek. Okazało się, że na obu dystansach, na których startowała, przegrała jedynie ze starszymi od siebie rywalkami. Wśród rówieśniczek nie miała sobie równych. To dobry prognostyk przed Zimowymi Mistrzostwami Polski i ubiegłorocznym sezonem, w którym – kto wie - ostrowczanka powinna podjąć walkę o minimum kwalifikacyjne na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.
Najpierw popłynęła na dystansie 800 metrów, który ukończyła z czasem 8.33,48 min. To wynik gorszy od jej rekordu życiowego i zarazem rekordu Polski juniorek o przeszło dwie sekundy. Donata uplasowała się na 13 pozycji. W drugim swym występie rywalizowała na dystansie 400 metrów stylem dowolnym. Wyścig na tym dystansie zakończyła z czasem 4.10.83 min., dokładnie o 0,46 s. Gorszym od jej rekordu życiowego. Ostatecznie w gronie 40 zawodniczek zajęła 24 miejsce.
W Szczecinie Donata Kilijańska zadebiutowała na tak poważnej imprezie sportowej w gronie seniorek. Okazało się, że na obu dystansach, na których startowała, przegrała jedynie ze starszymi od siebie rywalkami. Wśród rówieśniczek nie miała sobie równych. To dobry prognostyk przed Zimowymi Mistrzostwami Polski i ubiegłorocznym sezonem, w którym – kto wie - ostrowczanka powinna podjąć walkę o minimum kwalifikacyjne na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.













